"Spływa to po mnie". Petru wprost o krytyce w partii
Ryszard Petru w TVN24 oświadczył, że nie przejmuje się krytyką w Polsce 2050. - Nie traktuję tych słów poważnie. Robię swoje - zapewniał. Jednocześnie dodał, że wybacza wszystkim i nie czuje się "szkodnikiem”.
Najważniejsze informacje:
- Ryszard Petru stwierdził w TVN24, że krytyka "spływa po nim" i nie odbiera jej osobiście.
- Poseł Polski 2050 powiedział, że "nie czuje się szkodnikiem" w partii i „wybacza wszystkim”.
- Polityk przyznał, że "pochlebia mu" przypisywanie mu roli przywódcy buntu.
Ryszard Petru był gościem wtorkowej "Rozmowy Piaseckiego" w TVN24. Pytany o niepochlebne komentarze pod swoim adresem ze strony niektórych członków Polski 2050 - jakoby był "największym szkodnikiem" w partii - przekonywał, że doświadczenie uczy go dystansu.
Petru odpowiada na krytykę w partii
- Jestem 35 lat w polityce z przerwami (…) wiem o tym, że nie wolno tego osobiście odbierać - mówił w TVN24. Zaznaczył, że najtrudniejsze są bezpośrednie konfrontacje, ale medialne oceny traktuje z rezerwą.
- Spływa to po mnie (…) jeżeli ktoś komuś powie to twarz, to jest trudne. Ale jeżeli ktoś to powie w mediach, a potem, uśmiechając się, daje piątkę, to ja bym tego nie traktował poważnie - komentował gość TVN24. Według niego część ostrych opinii nie ma przełożenia na realne relacje.
Podkreślił przy tym, że nie widzi w swoim działaniu szkody dla formacji: - Nie czuję się szkodnikiem.
Poseł mówił również o przypisywaniu mu przywództwa krytycznego skrzydła. - Nawet pochlebia mi, że zrobiono ze mnie przywódcę buntu - zapewniał. Wskazał, że nie ma do nikogo pretensji. - Wybaczam wszystkim - dodał.
Źródło: TVN24, WP