Polska 2050 opuści koalicję? "Idiotyczny, absurdalny błąd"
"Strategiczny, historyczny błąd" - tak Ryszard Petru mówił w RMF FM o koncepcji ewentualnego wyjścia Polski 2050 z koalicji rządzącej. Polityk zaznaczył jednocześnie, że nie wierzy w taki scenariusz, określając "straszenie wychodzeniem z koalicji" mianem "szantażu", którego jako premier na pewno by nie akceptował. Pytany zaś o wcześniejsze sugestie niektórych partyjnych kolegów w tej sprawie odparł, że "niektórzy za dużo gadają w telewizjach".
Ryszard Petru był gościem Tomasza Terlikowskiego w poniedziałkowej rozmowie w RMF FM. Polityk Polski 2050 pytany był m.in. o nową liderkę ugrupowania - Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz i przyszłość formacji, która współtworzy koalicję rządzącą.
W opinii parlamentarzysty, współpraca powinna być kontynuowana, choć niektórzy jego partyjni koledzy, w tym Szymon Hołownia, nieraz podkreślali, że to "na nich wisi" większość rządu, dając do zrozumienia, że to oni dzierżą karty.
- To byłby strategiczny, historyczny błąd - nieakceptowalny, absurdalny, idiotyczny, głupkowaty. Nie wierzę w taki scenariusz - mówił Petru o ewentualnym wyjściu z koalicji.
Petru o wyjściu Polski 2050 z koalicji. "Szantaż"
Ryszard Petru od jakiegoś czasu pozostaje w konflikcie z Szymonem Hołownią, który niedawno stwierdził, że Petru powinien opuścić szeregi partii. On sam nie ma jednak takich planów. Zamiast tego w zdecydowanych słowach wyraził się na temat wypowiedzi o zrywaniu koalicji, nazywając je "szantażem".
- Gdybym był premierem rządu i ktoś by mnie szantażował wychodzeniem z koalicji to bym pewnego dnia uznał, że lepsze są wcześniejsze wybory, bo tak się nie da rządzić - stwierdził.
Uzasadniając swoje zdanie, polityk wyraził także przekonanie, że jeśli koalicjant nie potrafi realizować swojego programu, to jest to tylko jego wina. Wypowiedzi swoich partyjnych kolegów skwitował stwierdzając, że "niektórzy za dużo gadają w telewizjach".
Chaos i zamieszanie. Wybory w Polsce 2050
W sobotę w Polsce 2050 odbyła się powtórzona druga tura wyborów na przewodniczącego partii. Zmierzyły się w niej minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Ostatecznie wygrała pierwsza z kandydatek, która zastąpiła w tej roli Szymona Hołownię.
Sam Hołownia kilka miesięcy temu oznajmił, że nie będzie ponownie ubiegał się o funkcję, startując na stanowisko Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców. Gdy okazało się, że nie otrzymał tej posady, a w partii zaczął się chaos, polityk zasugerował, że może jednak stanąć do wyścigu o reelekcję.
Pierwotnie druga tura odbyła się 12 stycznia, jednak została unieważniona z powodu problemów technicznych. Decyzję o powtórzeniu drugiej tury wyborów podjęła w poniedziałek 19 stycznia Rada Krajowa Polski 2050.
Źródło: RMF FM