Sołtys już poszedł na "wygnanie". Zaczęły się wywłaszczenia pod CPK

Na terenie planowanej budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego (Port Polska), wciąż pozostają rodziny, które nie zamierzają opuszczać swoich domów – powiedział Wirtualnej Polsce Kamil Szymańczak, sołtys wsi Skrzelew. Sam określa się "sołtysem na wygnaniu", ponieważ decyzja wojewody zmusiła go do wydania nieruchomości, domu i gospodarstwa pod budowę słynnego lotniska.

Wieś Skrzelew dosłownie znika z powierzchni ziemi Wieś Skrzelew dosłownie znika z powierzchni ziemi. Sołtys Kamil Szymańczak został już wywłaszczony
Źródło zdjęć: © WP | wp.pl
Tomasz Molga

Przedstawiciele spółki CPK, obecnie Port Polska, potwierdzili WP, że na terenie objętym lokalizacją lotniska spośród 310 istniejących budynków mieszkalnych ostatecznie inwestor kupił 235. Budowniczowie komentują to w kategoriach sukcesu: "dane te pokazują, że większość właścicieli nieruchomości znajdujących się na terenie realizowanej inwestycji zdecydowała się na ich dobrowolne zbycie, zamiast czekać na procedury wywłaszczeniowe" - komentuje spółka.

Inaczej sprawę widzi Kamil Szymańczak, rolnik i sołtys wsi Skrzelew. - Ponad 70 właścicieli domów i mieszkańców okolic pozostało na terenach inwestycji. Zapowiadają oni walkę o sprawiedliwe i należne odszkodowania. Znam rodziny, które deklarują pozostanie na miejscu do momentu ewentualnej egzekucji, co może wiązać się z koniecznością interwencji policji - relacjonuje rozmówca WP. Wieś Skrzelew (gm. Teresin) położona jest na terenie planowanej inwestycji Centralnego Portu Komunikacyjnego, obecnie nazywanej Port Polska.

Jak tłumaczy rozmówca WP, on sam i rodzina zostali wywłaszczeni na początku lutego. Formalnie procedura ta określana jest jako dobrowolne wydanie nieruchomości. W praktyce - jego zdaniem - była konsekwencją nadania rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji lokalizacyjnej dla CPK, wojewoda mazowiecki zdecydował o tym 8 grudnia 2025 roku.

Zgodnie z przepisami właściciele nieruchomości mają 120 dni na ich wydanie, a jeśli jej nie opuszczą w tym czasie, może zostać wszczęta egzekucja administracyjna. W skrajnych przypadkach oznacza to usunięcie właścicieli z udziałem służb. Kto zaś dobrowolnie wyda nieruchomość, powiększa kwotę odszkodowania o 5 proc. wartości nieruchomości z ostatecznej wyceny.

- Stało się to, o czym mówiłem już kilka lat temu. Zapewniano, że nikt nie wyjdzie stąd bez pieniędzy. Ja jestem żywym przykładem, że jest inaczej. Nikt nie oglądał mojej nieruchomości, a ja już musiałem ją wydać i z trójką dzieci faktycznie zostałem bez dachu nad głową – mówi dalej Szymańczak.

Tłumaczy, że należne, uczciwe odszkodowanie oznacza zapłatę za grunty pod inwestycję infrastrukturalną, a nie pod produkcję rolną. - Ja nie oddaję ziemi pod uprawy, tylko pod lotnisko i towarzyszącą mu infrastrukturę - mówi sołtys. Tacy jak on nie zgodzili się wcześniej na sprzedaż ziemi na warunkach przedstawionych w tzw. Programie Dobrowolnych Nabyć, który oferowała spółka CPK. Wyceny wzbudzały kontrowersje, o czym informowaliśmy w WP kilka razy.

Burzony dom na terenie inwestycji CPK
Burzony dom na terenie inwestycji CPK © WP | wp.pl

Wsie są burzone, instalacje zwijane, po ludziach nie zostaje ślad

Wsie Skrzelew i Nowy Oryszew właśnie przestają istnieć. Maszyny wynajętej firmy wyburzeniowej właśnie obracają w gruzy całe domostwa. Pozostałości są wywożone, tak iż z nieruchomości pozostaje tylko czysta, zagrabiona ziemia, bez śladu fundamentów. Również przydomowe drzewa są wycinane, a korzenie i gałęzie są mielone na drzazgi.

Ekipy budowlane demontują nawet oświetlenie uliczne. O istniejącej kiedyś zabudowie świadczą ustawione gdzieniegdzie tabliczki "Nieruchomość Centralnego Portu Komunikacyjnego. Wstęp wzbroniony" oraz pozostawione nadal na miejscach przystanki autobusowe.

Teren inwestycji CPK. Wieś Skrzelew znika
Teren inwestycji CPK. Wieś Skrzelew znika © WP | wp.pl
Nie ma śladu po zburzonych domach wsi Skrzelew
Nie ma śladu po zburzonych domach wsi Skrzelew © WP | wp.pl

W ten sposób krajobraz pustoszeje do tego stopnia, że jeśli rozejrzeć się po okolicy, widać już tylko kilka domów i wieżę kościoła w Szymanowie. W środku pustkowia nadal mieszka m.in. małżeństwo: Anna i Kazimierz. To rolnicy, których rodziny osiadły tu kilka pokoleń temu. Czekają na wywłaszczenie. - ‎Jak się tu żyje?! Jak na bombie. Nie znamy przyszłości. Wokół znikają domy. Czekam, aż po mnie przyjdą i wystawią z walizkami na zewnątrz - mówi stanowczym głosem pani Anna. - Nie ruszę się stąd nie mając pieniędzy na koncie - podkreśla.

"Nie ruszę się stąd"

Rozmówczyni opowiada, że decyzję wojewody o nadaniu rygoru natychmiastowej wykonalności już odebrała, ale kolejne tygodnie upłynęły bez konkretnych rozstrzygnięć finansowych. - Tymczasem nic nie zostało ustalone. Nie mamy wyceny nieruchomości, nie wiemy, za ile mamy oddać dom i gospodarstwo. W dokumentach jest napisane, że nadal jestem właścicielką i moje prawa nie zostały zniesione, ale jednocześnie jestem w trakcie wywłaszczenia - mówi.

Małżeństwo rolników pozbyło się już zwierząt gospodarskich m.in. krów, aby w razie ewentualnej nagłej eksmisji nie powodować ich cierpień. Zostały im tylko dwa psy, kot i dziesięć kur. - Mam inną działkę i pozwolenie na budowę domu. Bez pieniędzy nich nie da się przenieść gospodarstwa, ani zacząć wszystkiego od nowa - mówi dalej. Jak podkreśla, nie chce rozpoczynać budowy ani zaciągać kredytów bez pewności, jakie środki otrzyma.

Rolniczka przyznaje również, że czuje się rozczarowana wcześniejszymi zapewnieniami przedstawicieli inwestora o indywidualnym podejściu do mieszkańców. – Pamiętam spotkanie z Maciejem Laskiem (red. - rządowy pełnomocnik do budowy CPK) i zapewnienia, że do każdego podejdą indywidualnie. Dziś mam wrażenie, że jesteśmy omijani szerokim łukiem. Siedzimy i czekamy, jak na wyrok - podsumowuje.

Inni rozmówcy z terenu CPK powiedzieli WP, że również rodzina we wsi Drybus nie opuści swojego domu dobrowolnie. Według relacji, już kiedyś były wywłaszczeni pod inną inwestycję i teraz postanowili nie ustępować. Ci właściciele nie chcieli jednak wypowiadać się dla mediów.

Budowa CPK. Jedenaście wywłaszczeń jak dotąd dobrowolnych

Spółka CPK (Port Polska) przekazała WP, że właściciele nieruchomości objętych decyzją lokalizacyjną zostali powiadomieni o nadaniu jej rygoru natychmiastowej wykonalności oraz o rozpoczęciu postępowań odszkodowawczych. Jak podkreśla spółka: " dokładamy wszelkich starań, żeby proces odszkodowawczy był dla właścicieli transparentny i zrozumiały". "Przepisy przewidują też możliwość uzyskania, na wniosek właściciela, zaliczki w wysokości 85 proc. należnej kwoty" - informują pracownicy CPK/Port Polska.

"Obecnie nieruchomości wydawane są dobrowolnie przez właścicieli, którzy nie wzięli udziału w Programie Dobrowolnych Nabyć. Wydają je ci którzy mogą i chcą przekazać nieruchomość wcześniej, zyskując bonus w wysokości 5 proc. wartości odszkodowania. Nie ma podstaw prawnych do prowadzenia postępowania egzekucyjnego, ponieważ decyzja lokalizacyjna nie jest jeszcze ostateczna" - twierdzi CPK.

Według ich danych do 9 lutego 2026 r. przejęto protokołami zdawczo-odbiorczymi 11 nieruchomości zabudowanych budynkami mieszkalnymi i – jak zaznaczono – "wszystkie miały charakter dobrowolny". Właściciele, którzy wydadzą nieruchomość w ciągu 30 dni od doręczenia zawiadomienia, mogą liczyć na zwiększenie odszkodowania o 5 proc. wartości.

Tomasz Molga, dziennikarz Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Trump znów to zrobił. Miał atakować elektrownie Iranu
Trump znów to zrobił. Miał atakować elektrownie Iranu
Szokujące relacje. Ofiara pedofila: Miałam wybór
Szokujące relacje. Ofiara pedofila: Miałam wybór
12-latkowie w wojsku? Iran obniżył limit wieku
12-latkowie w wojsku? Iran obniżył limit wieku
Przenoszą żołnierzy do hoteli. Iran grozi atakami
Przenoszą żołnierzy do hoteli. Iran grozi atakami
Niższe ceny paliw. Sejm zaczął prace nad pakietem
Niższe ceny paliw. Sejm zaczął prace nad pakietem
Polacy zdobyli ten kraj. "Najliczniejsi turyści"
Polacy zdobyli ten kraj. "Najliczniejsi turyści"
Maduro przed sądem. Trump zapowiada kolejne zarzuty
Maduro przed sądem. Trump zapowiada kolejne zarzuty
Próba zamachu na siedzibę Dowództwa Centralnego. FBI wskazuje winnych
Próba zamachu na siedzibę Dowództwa Centralnego. FBI wskazuje winnych
Tych Irańczyków Izrael usunął z listy "do zabicia"
Tych Irańczyków Izrael usunął z listy "do zabicia"
Iran szykuje się na inwazję. Ogromna mobilizacja żołnierzy
Iran szykuje się na inwazję. Ogromna mobilizacja żołnierzy
Tak minął dzień. Pakiet "CPN" rządu Tuska [SKRÓT DNIA]
Tak minął dzień. Pakiet "CPN" rządu Tuska [SKRÓT DNIA]
Zimowy akcent tej wiosny. Nadciągają nocne przymrozki
Zimowy akcent tej wiosny. Nadciągają nocne przymrozki