PiS nie może liczyć na poparcie? Stanowcze słowa Bosaka o Czarnku
Kandydatura Przemysława Czarnka jako premiera z ramienia Prawa i Sprawiedliwości spotkała się z krytyką lidera Konfederacji Krzysztofa Bosaka. Uważa on, że dwa lata to za mało, by zapomnieć o błędach rządów poprzedniej koalicji, której ważną twarzą był Czarnek. - To nie jest atrakcyjny kandydat dla naszych wyborców - powiedział wicemarszałek Sejmu.
Najważniejsze informacje:
- Konfederacja krytycznie odnosi się do nominacji Czarnka na premiera, podkreślając błędy rządów PiS.
- Przemysław Czarnek nie jest postrzegany jako atrakcyjny kandydat dla wyborców Konfederacji.
- Lider Konfederacji zaznacza, że rządy PiS nadal będą kontrolowane przez Jarosława Kaczyńskiego.
Podczas konwencji PiS w Krakowie prezes Jarosław Kaczyński wskazał Przemysława Czarnka jako kandydata na premiera w przyszłych wyborach. Krzysztof Bosak z Konfederacji krytycznie odniósł się do tej decyzji. - Przemysław Czarnek był i jest jedną z pierwszoplanowych postaci w PiS. Nie oceniamy też, żeby był to polityk atrakcyjny z perspektywy naszych wyborców - powiedział Bosak, dodając, że Czarnkowi ciąży historia rządów PiS. W ocenie Bosaka opinia publiczna nie zapomniała jeszcze o błędach w trakcie poprzednich rządów.
Słowa wicemarszałka Sejmu mogą być o tyle zaskoczeniem, że w środowisku politycznym panowało przekonanie, że akurat kandydatura Czarnka, w przeciwieństwie do Mateusza Morawieckiego, byłaby akceptowalna dla Konfederacji w kontekście potencjalnej koalicji obu formacji.
Dlaczego Konfederacja krytykuje wybór Czarnka?
Bosak zauważył, że nominacja Czarnka na kandydata na premiera nie zmienia nic w perspektywie wyborców Konfederacji. - PiS jest partią Jarosława Kaczyńskiego, i to się nie zmieni. Przemysław Czarnek był w rządzie PiS i jest obciążony błędami tego rządu, na które nasi wyborcy patrzyli krytycznie - skomentował Bosak. Dodał, że reakcją jego ugrupowania jest skupienie się na pracach programowych i obserwowaniu działań PiS.
Jednocześnie Krzysztof Bosak przypomniał, że PiS proponował już wcześniej kandydatów na premiera, którzy ostatecznie nie obejmowali tego urzędu. - Nie jest to z naszej perspektywy ruch ani groźny, ani istotny. Myślę, że dwa lata (od utraty władzy przez PiS, przyp. red.) to stanowczo za mało, żeby zakładać, że opinia publiczna zapomniała już wszystko, co się wtedy działo - dodał lider Konfederacji.
Jakie są szanse Czarnka na zdobycie poparcia wyborców?
Jarosław Kaczyński, w rozmowie z Telewizją Trwam, wyraził przekonanie o konieczności dotarcia do wyborców z prawicy, jednocześnie zaznaczając, że "nasze poglądy są takie same". Kaczyński liczy na udowodnienie, że PiS umie rządzić nawet w trudnych warunkach, ale Bosak pozostaje sceptyczny wobec takich zapewnień. Jego zdaniem, ewentualne rządy Kaczyńskiego będą kontynuowane bez większych zmian.
Wcześniej w sobotę do nominacji Czarnka na kandydata PiS na premiera odniósł się też we wpisie na X premier Donald Tusk, który ocenił, że w tej sytuacji w wyborach parlamentarnych 2027 roku przeciw koalicji rządzącej będą startować "trzy Konfederacje".