Od KUL na kandydata na premiera. Tak Czarnek zyskiwał na znaczeniu

Profesor prawa konstytucyjnego, były wojewoda i minister, obecnie wiceszef PiS. Przemysław Czarnek zbudował pozycję na wyrazistych poglądach i sporach o szkołę. W rządzie nie ustrzegł się skandali, jak ten w przypadku tzw. willi plus. Teraz ma poprowadzić partię do wyborczego starcia jako kandydat na premiera.

Kraków, 07.03.2026. Poseł PiS Przemysław Czarnek (C) podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Krakowie, 7 bm. Poseł PiS Przemysław Czarnek został kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na premiera. (sko) PAP/Łukasz GągulskiOd KUL na kandydata na premiera. Tak Czarnek zyskiwał na znaczeniu
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Łukasz Gągulski
Łukasz Kuczera

W świecie polityki lubi jasne role i mocne słowa. Przemysław Czarnek, urodzony w 1977 roku w Kole, wyrósł z akademickiego Lublina. Po studiach prawniczych na KUL obronił doktorat w 2006 roku, a dziewięć lat później habilitację z prawa konstytucyjnego. Z uczelnią pozostał związany jako wykładowca i profesor, współpracował też z kancelariami obsługującymi samorządy w woj. lubelskim.

Od KUL na kandydata na premiera. Tak Czarnek zyskiwał na znaczeniu

W 2003 roku trafił do Katedry Prawa Konstytucyjnego KUL jako asystent, a z czasem prowadził zajęcia również w Akademii Leona Koźmińskiego i w radomskiej Wyższej Szkole Handlowej. To z zaplecza naukowego wyruszył do administracji publicznej.

Kaczyński na konwencji. Mieszane reakcje na Morawieckiego

Polityczna przygoda przyspieszyła po zwycięstwie PiS w 2015 roku. Beata Szydło powierzyła mu stanowisko wojewody lubelskiego. Rok później dołączył do zespołu przy ministrze rozwoju Mateuszu Morawieckim, pracującego nad "Konstytucją dla Biznesu".

Z listy PiS do Sejmu wystartował w 2019 roku i zdobył mandat posła IX kadencji z wynikiem ponad 87 tys. głosów, rezygnując z funkcji wojewody. W parlamencie pracował m.in. jako zastępca przewodniczącego Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. W październiku 2020 roku objął stery połączonego resortu edukacji i nauki w rządzie Mateusza Morawieckiego i kierował nim do zmiany władzy po wyborach w 2023 roku.

Kontrowersyjne decyzje Czarnka jako ministra

To właśnie w resorcie edukacji zyskał reputację jednego z najbardziej ideowo wyrazistych polityków PiS. Zapowiadał zmianę podstawy programowej, mocniejsze akcenty patriotyczne i odwołania do nauczania Jana Pawła II, a także krytykował obecność poglądów lewicowych w szkołach.

Wprowadził przedmiot "Historia i teraźniejszość" obejmujący dzieje od drugiej połowy XX w. do początków XXI w. - To jest podręcznik, który wreszcie mówi prawdę. Ci, którzy go atakują, to ludzie, którzy boją się prawdy i chcą, żeby polskie dzieci nadal były karmione komunistyczną papką. To walka o dusze polskiej młodzieży - w ten sposób odpowiadał krytykom podręcznika "HiT".

Równolegle przygotowano pakiet zmian w prawie oświatowym, przez opinię publiczną nazwany "lex Czarnek". Zakładał on większe uprawnienia kuratorów wobec dyrektorów szkół i ściślejszy nadzór nad zajęciami organizacji zewnętrznych. Projekty nie weszły w życie, ale roznieciły spór o granice autonomii szkoły i polityczny wpływ na edukację.

Kontrowersji było więcej. Głośnym echem odbił się ruch w sprawie wykazu punktowanych czasopism naukowych w 2021 roku. Na liście pojawiły się również tytuły lokalne czy teologiczne, nierzadko nierecenzowane, z punktacją równą uznanym periodykom zagranicznym. Jak wskazywano, zmiany podniosły łącznie o 200 punktów dorobek w czasopismach, w których publikował sam Czarnek.

Spór wywołał też program grantowy MEiN określany jako "willa plus", umożliwiający organizacjom pozarządowym zakup lub remont nieruchomości na cele edukacyjne i społeczne. Decyzje o przyznaniu części środków stały się przedmiotem politycznych zarzutów i państwowych kontroli.

- Dajemy pieniądze organizacjom, które nie są lewackie i nie promują ideologii szkodliwych dla Polski. Przeszkadza wam to, że nie dostali tego wasi ideologiczni koledzy? Tak, będziemy dawać tym, którzy wychowują w duchu wartości - bronił swoich decyzji minister edukacji.

W tle toczyły się również gorące debaty o wypowiedziach Czarnka dotyczących praw osób LGBTQ+ i roli kobiet w społeczeństwie. W 2022 roku, w związku z pozwem o ochronę dóbr osobistych, wycofał się z części swoich wcześniejszych słów i przeprosił prof. Jakuba Urbanika.

Krytycznie oceniano również wypowiedzi Czarnka na temat demografii i roli kobiety w społeczeństwie. - Pierwsza funkcja to funkcja prokreacyjna. Jak się pierwsze dziecko rodzi w wieku 30 lat, to ile tych dzieci można urodzić? To są konsekwencje mówienia kobietom, że nie muszą robić tego, do czego zostały powołane przez Pana Boga - mówił polityk PiS o kobietach.

Tak Czarnek rósł w Prawie i Sprawiedliwości

W partii rósł jednak jego wpływ. W 2024 roku wygrał zjazd okręgu lubelskiego PiS, a kilka miesięcy później został wybrany wiceprezesem ugrupowania. Ubiegłej jesieni Jarosław Kaczyński podczas partyjnej manifestacji mrugnął do zwolenników. To wtedy padło, że "nie był on jak dotąd premierem, ale pewnie będzie".

Decyzję Kaczyńskiego o nominowaniu Czarnka na kandydata na premiera poznaliśmy w sobotę podczas konwencji PiS w Polskim Towarzystwie Gimnastycznym "Sokół". Poseł wygłosił ponad godzinne przemówienie, w trakcie którego wyraził gotowość do bycia "maszynistą pociągu" wyborczego partii.

- My znów z hali "Sokoła" po prezydencie Andrzeju Dudzie, po prezydencie Karolu Nawrockim wsiadamy do tego znakomicie naoliwionego, przygotowanego polskiego pociągu szybkich prędkości, po to, żebyśmy wszyscy wygrali dla Polski. Jak słyszałem, mam być maszynistą w tym pociągu. Prezes Jarosław Kaczyński jest kierownikiem - mówił.

Czarnek łączy kilka frakcji PiS

Obecnie Czarnek jako kandydat na premiera łączy kilka tożsamości: profesora prawa konstytucyjnego, byłego wojewodę i szefa jednego z najważniejszych resortów, a także polityka, który nie unika ostrych sformułowań. Zasłynął zdaniem, które w 2020 roku wywołało skargę do KRRiT i pozew o naruszenie dóbr osobistych.

- Brońmy rodziny przed tego rodzaju zepsuciem, deprawacją, absolutnie niemoralnym postępowaniem. Brońmy nas przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy wreszcie z tą dyskusją - mówił.

Jednocześnie budował lokalne zaplecze i strukturę wpływów w PiS. W życiu prywatnym akcentuje rodzinny wymiar codzienności: ma żonę Katarzynę i dwoje dzieci, Julię i Mateusza. Nowa rola stawia go w centrum kampanii, w której o wyniku zadecydują nie tylko programy, ale i emocje, do których przywykł przez lata sporów o szkołę i światopogląd.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Co z notatką ze spotkania z Orbanem? Ostre słowa z Pałacu
Co z notatką ze spotkania z Orbanem? Ostre słowa z Pałacu
Jak to w ogóle możliwe? Półtoraroczne dziecko wyszło ze żłobka
Jak to w ogóle możliwe? Półtoraroczne dziecko wyszło ze żłobka
Czarnek oskarża Tuska o plagiat. "Przepisał ustawę"
Czarnek oskarża Tuska o plagiat. "Przepisał ustawę"
Tańczyła, bo chciała ataków w Iranie. Reżim zabił jej kuzyna
Tańczyła, bo chciała ataków w Iranie. Reżim zabił jej kuzyna
Kolejny sukces Michała Janczury. Jego "Szarlatan" z nominacją do Nagrody im. Jarosława Ziętary
Kolejny sukces Michała Janczury. Jego "Szarlatan" z nominacją do Nagrody im. Jarosława Ziętary
Jest decyzja Sądu Najwyższego ws. immunitetu Piotra Schaba
Jest decyzja Sądu Najwyższego ws. immunitetu Piotra Schaba
Rząd chce obejść weto prezydenta. Tusk nawiązał do kibiców
Rząd chce obejść weto prezydenta. Tusk nawiązał do kibiców
Nawrocki jedzie do Teksasu. Tusk: to partyjna impreza
Nawrocki jedzie do Teksasu. Tusk: to partyjna impreza
Gigantyczny pośpiech w Sejmie. Marszałek o szczegółach ws. paliw
Gigantyczny pośpiech w Sejmie. Marszałek o szczegółach ws. paliw
Proces sądowy dobiegł końca. 25-letnia Hiszpanka umrze w czwartek
Proces sądowy dobiegł końca. 25-letnia Hiszpanka umrze w czwartek
Nawrocki zaatakował dziennikarza. Polacy krytycznie o tym zachowaniu
Nawrocki zaatakował dziennikarza. Polacy krytycznie o tym zachowaniu
Żurek o decyzji PE ws. Brauna. "Czas na prokuraturę i sąd"
Żurek o decyzji PE ws. Brauna. "Czas na prokuraturę i sąd"