SLD chudsze na Dolnym Śląsku

O 38,6% zmniejszył się stan liczebny
członków Sojuszu Lewicy Demokratycznej na Dolnym Śląsku. Z
pierwotnej liczby ponad 15,5 tys. członków w partii zostało 9,5
tys. Ogromna większość wyrzuconych z SLD w ogóle nie wypełniła
wniosków weryfikacyjnych.

_ "Niewypełnienie ankiety weryfikacyjnej jest równoznaczne z usunięciem z partii. Wśród tych, którzy nie przystąpili do weryfikacji, można wyróżnić 3 grupy. Po pierwsze ludzie będący w partii tylko na papierze, czyli tzw. 'martwe dusze'. Druga grupa to ci, którzy nie przystąpili do weryfikacji z przyczyn osobistych, takich jak zmiana miejsca zamieszkania. No i na samym końcu grupa rozczarowanych członków, niezadowolonych z działania lewicowego rządu"_ - powiedział Leszek Cybulski z dolnośląskiego SLD.

Przed weryfikacją na Dolnym Śląsku było 28 instancji powiatowych i tyle pozostało. Ze 136 instancji gminnych ubyło 11, natomiast liczba kół zmniejszyła się z 958 do 844.

W Złotoryi przed weryfikacją była gminna komórka SLD, stworzona z 3 kół. Ponieważ członkowie jednego z nich zostali w całości zweryfikowani negatywnie, koło rozwiązano, przestała też istnieć instancja gminna, bowiem partyjne przepisy mówią, że organizację gminną tworzą minimum 3 koła.

Według Cybulskiego, najczęstszą przyczyną negatywnej weryfikacji w przypadku radnych był brak realizacji programu klubu, czyli np. niepodporządkowanie się dyscyplinie partyjnej w czasie głosowań. Często zdarzało się również, że członkowie SLD, sprawujący różne funkcje, nie uiszczali tzw. składek specjalnych, zasilających konta gminne Sojuszu. Były też przypadki członków partii mających konflikt z prawem. Tak jest np. z legnickim posłem Ryszardem Maraszkiem, któremu postawiono zarzut o narażenie na wielomilionowe straty banku, którym kierował.

_ "Maraszek zastosował się do uchwały zarządu krajowego i 15 grudnia ubiegłego roku zawiesił swoje członkostwo w SLD. Inny jest przypadek radnego z Kłodzka, który został skazany za to, że w czasie gdy był kierownikiem budowy, dopuścił do nielegalnego podłączenia prądu. On twierdził, że było to niedopatrzenie. Być może jest to sprawa błaha, ale nawet jeżeli tak, to prawo jest prawem"_ - dodał Cybulski.

Pozytywnie przez weryfikację przebrnął poseł z Wrocławia Jan Chaładaj, któremu zarzuca się, że głosował "na cztery ręce" - za siebie i innego posła. Parlamentarzysta twierdzi, że decyzję podejmie dopiero wtedy, gdy prokuratura postawi mu zarzuty.(iza)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Wpadła pod tramwaj. Śmiertelny wypadek w Warszawie
Wpadła pod tramwaj. Śmiertelny wypadek w Warszawie
Nocna akcja strażaków. Trwa dogaszanie tartaku, ogień objął dwie hale
Nocna akcja strażaków. Trwa dogaszanie tartaku, ogień objął dwie hale
Straty Czeczenów. Tajna operacja Ukraińców wymierzona w "Achmat"
Straty Czeczenów. Tajna operacja Ukraińców wymierzona w "Achmat"
Estonia ostrzega: plany Rosji nie zmieniły się
Estonia ostrzega: plany Rosji nie zmieniły się
Zabici i wielu rannych po strzelaninie w USA
Zabici i wielu rannych po strzelaninie w USA
Polski satelita rusza w kosmos. "Wojsko zyskuje nowe zdolności"
Polski satelita rusza w kosmos. "Wojsko zyskuje nowe zdolności"
Zaginięcie Beaty Klimek. 14 maja mija termin śledztwa
Zaginięcie Beaty Klimek. 14 maja mija termin śledztwa
Nadciąga załamanie pogody. Spore ochłodzenie i ulewy
Nadciąga załamanie pogody. Spore ochłodzenie i ulewy
Znaleźli szczątki kobiety. Obok leżały okulary
Znaleźli szczątki kobiety. Obok leżały okulary
Działo się w nocy. Trump wycofuje "dużo więcej" wojsk. Groźby Iranu
Działo się w nocy. Trump wycofuje "dużo więcej" wojsk. Groźby Iranu
Miller ostro o wpisie Tuska. "Absolutnie na niczym nieoparte"
Miller ostro o wpisie Tuska. "Absolutnie na niczym nieoparte"
Braun w Wilnie uderza w Polskę i Litwę. "Podżegają do wojny"
Braun w Wilnie uderza w Polskę i Litwę. "Podżegają do wojny"