Skandal przy zakupie dronów w Ukrainie
Ukraińskie organy antykorupcyjne ujawniły korupcję przy zakupie dronów i sprzętu elektronicznego. W proceder zamieszany był poseł do parlamentu. Prezydent Zełenski podkreśla zerową tolerancję dla korupcji.
Co musisz wiedzieć?
- Co się stało? Ukraińskie organy antykorupcyjne NABU i SAP wykryły korupcję przy zakupie dronów i sprzętu elektronicznego.
- Kto jest zamieszany? W proceder zamieszany był poseł do ukraińskiego parlamentu oraz kierownicy wojskowej administracji.
- Dlaczego to ważne? Ujawnienie korupcji było możliwe dzięki nowej ustawie przywracającej niezależność instytucjom antykorupcyjnym.
Ukraińskie organy antykorupcyjne NABU i SAP, wspólnie z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, poinformowały o wykryciu korupcji na dużą skalę przy zakupie dronów i sprzętu elektronicznego. W proceder zamieszany był jeden z posłów do ukraińskiego parlamentu. - Może być jedynie zerowa tolerancja dla korupcji – podkreślił Zełenski, dodając, że instytucje antykorupcyjne powinny działać niezależnie.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Seria eksplozji w Kijowie. Nagrania z potężnego ataku Rosji
Jakie są szczegóły korupcji w Ukrainie?
Według Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej (SAP) proceder polegał na zawieraniu kontraktów państwowych z dostawcami po zawyżonych cenach. Do 30 proc. kwoty kontraktu wracało do przestępców w formie łapówek. - Jestem wdzięczny organom antykorupcyjnym za ich pracę – dodał prezydent.
Organy antykorupcyjne poinformowały o zatrzymaniu posła do parlamentu Ukrainy oraz kierowników rejonowej i miejskiej wojskowej administracji cywilnej. Choć nie podano nazwisk, ukraińskie media wskazują na deputowanego z partii "Sługa Narodu” Ołeksija Kuzniecowa.
Jakie są konsekwencje polityczne?
Zarówno NABU, SAP, jak i Zełenski podkreślili, że udane śledztwo było możliwe dzięki nowej ustawie, która przywraca niezależność instytucjom antykorupcyjnym. Ustawa została przyjęta po fali krytyki społecznej i protestach ulicznych, które przypominały o postulatach rewolucji godności z lat 2013-2014. Po tym Zełenski się ugiął.
Komisja Europejska i państwa G7 ostrzegały, że ingerencja w niezależność instytucji antykorupcyjnych mogłaby zagrozić dalszej pomocy finansowej dla Ukrainy. W odpowiedzi na kryzys, Zełenski przygotował nowy projekt ustawy, który przywraca NABU i SAP ich niezależny status oraz ogranicza wpływ prokuratora generalnego.