Sikorski zaskoczył w programie. Pochwalił decyzję Nawrockiego
Radosław Sikorski ocenił, że udział prezydenckiego ministra Marcina Przydacza jako obserwatora na inauguracji Rady Pokoju był właściwy. Jak powiedział w Polsat News, Polska nie podpisze statutu ani nie zadeklaruje środków czy sił pokojowych.
Najważniejsze informacje:
- Polska była reprezentowana na inauguracji Rady Pokoju przez Marcina Przydacza jako obserwatora.
- Radosław Sikorski poparł obecność, lecz wykluczył podpisanie statutu, środki finansowe i udział sił pokojowych.
- Rada Pokoju nadzoruje plan Donalda Trumpa wobec Strefy Gazy; finansowanie opiera się na dobrowolnych wpłatach.
Wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski w programie "Gość Wydarzeń" odniósł się do inauguracji Rady Pokoju w Waszyngtonie. Podkreślił, że obecność Polski w roli obserwatora była zasadna: - Uważam, że dobrze się stało, że Polska jest, że mieliśmy obserwatora - przyznał na antenie Polsat News szef polskiej dyplomacji.
W czwartek odbyło się pierwsze posiedzenie Rady Pokoju, na którym zgodnie z decyzją prezydenta Polskę w charakterze obserwatora reprezentował szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz. Na konferencji po spotkaniu Przydacz mówił, że Polska wystąpiła na inauguracji "w imię solidarności i wspólnego stanowiska z naszymi kluczowymi sojusznikami". Jednocześnie ocenił, że na roli obserwatora raczej się zakończy, bo "strona rządowa prezentuje emocjonalny antyamerykanizm".
- Trudno się z tym zgodzić, bo papież Leon jest Amerykaninem, a nie wysłał nikogo. A chyba nie jest antyamerykański. I większość poważnych krajów europejskich też nie wysłała przedstawicieli - odniósł się do słów Przydacza na antenie Polsat News Radosław Sikorski.
Polska nie podpisze statutu Rady Pokoju
Jednocześnie wicepremier zastrzegł, że rząd nie podpisze statutu i nie zadeklaruje środków ani kontyngentu w ramach inicjatywy skupionej na Strefie Gazy.
Sikorski przypomniał, że rząd koncentruje zasoby na bezpieczeństwie w związku z wojną u granic. Wyjaśnił, że choć Polska ma doświadczenie w misjach pokojowych na Bliskim Wschodzie, obecnie nie planuje angażować wojsk ani środków na odbudowę Gazy. Wskazał też, że część dużych państw europejskich nie wysłała pełnych delegacji na inaugurację.
Sikorski skomentował także napięcia wokół Iranu. - To jest wyjątkowo brutalny reżim - powiedział, odnosząc się do władz w Teheranie.
Źródło: Polsat News, WP