Sejm poparł Sikorskiego. Mówił o "historycznym błędzie Rosji"
W czwartek Sejm zaakceptował informację ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego na temat priorytetów polskiej polityki zagranicznej na bieżący rok. Przeciwko jej przyjęciu opowiedziały się Prawo i Sprawiedliwość, Konfederacja i ugrupowanie Grzegorza Brauna.
W głosowaniu 236 posłów sprzeciwiło się odrzuceniu informacji, 196 było za wnioskiem, a czworo wstrzymało się od głosu. Decyzja oznacza zielone światło dla kierunków działań zaprezentowanych w sejmowym wystąpieniu wicepremiera i ministra spraw zagranicznych.
Sikorski wskazał, że sytuacja bezpieczeństwa jest poważna i wymaga mobilizacji. - Na paraliż nie wolno nam sobie pozwolić - mówił w Sejmie. Podkreślił też, że współpraca daje przewagę, a polską racją stanu pozostaje aktywna obecność w UE i jej współkształtowanie.
"Rosja popełniła historyczny błąd"
Szef MSZ oceniał działania Rosji jako "błąd strategiczny". - Rosja popełniła historyczny błąd i na ołtarzu niepotrzebnej wojny składa swoją przyszłość - powiedział.
Sikorski wskazywał, że to czas dla Europy. - Albo będziemy zjednoczeni, albo zjedzą nasi więksi - zaznaczył.
Minister mówił też o pogorszeniu relacji USA-Europa, co stanowi wyzwanie dla Polski. - W naszym interesie leży rozwijanie strategicznej współpracy z USA: bilateralnie, w NATO oraz w G20 - podkreślił.