Rusza zmiana w KRS. Wiceminister: chcemy odpolitycznić sądownictwo
Wszczęto procedurę wyłonienia nowych członków Krajowej Rady Sądownictwa. Po wecie prezydenta wybór ma zostać dokonany na podstawie dotychczasowej ustawy. - Chcemy użyć ostrza tej ustawy po to, żeby odpolitycznić sadownictwo, używając jej prokonstytucyjnej interpretacji - przekonywał w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur.
Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o KRS, która przewidywała, że sędziowską część KRS wybiorą sami sędziowie. Wobec tego wybór ma zostać dokonany na podstawie obowiązującej ustawy, którą przygotował PiS, a która przewiduje wybór tej części przez Sejm, choć koalicja w ramach ukłonu wobec środowiska sędziowskiego ma zamiar wysłać do KRS tych sędziów, którzy uzyskają poparcie środowiska.
- Tu nic się nie zmienia w ocenie niekonstytucyjności tej ustawy (…). Ona była używana do tego, żeby maksymalnie ograniczyć niezależność sądownictwa poprzez upolitycznienie trybu wyboru sędziów do KRS. Teraz my chcemy użyć ostrza tej ustawy po to, żeby odpolitycznić sądownictwo, używając prokonstytucyjnej interpretacji tej ustawy, w ramach której Sejm miałby niejako samoograniczyć swoje uprawnienia z niej wynikające - tłumaczył Mazur.
Jak wyjaśnił, zgodnie z nową "interpretacją" Sejm ma jedynie zatwierdzić kandydatów do KRS, których wybiorą samorządy sędziowskie. Kandydaci będą mogli się zgłosić po zebraniu co najmniej 25 podpisów innych sędziów lub co najmniej 2000 podpisów obywateli.
- Podstawą prawną jest tutaj Konstytucja, zgodnie z którą sędziów do KRS powinni wybierać inni sędziowie (…). Chodzi o to, żeby przywrócić konstytucyjne ramy sędziów-członków KRS; nie jest celem naruszenie Konstytucji (…), tylko przywrócenie konstytucyjności trybu wyborów członków KRS i zakończenie sytuacji, w której wyroki mogą być kwestionowane - przekonywał wiceminister sprawiedliwości.