Trwa ładowanie...
d3ixhzf
d3ixhzf
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

"Ruch oburzonych" przenosi się poza stolicę

Z placu Puerta del Sol, który jest sercem Madrytu, znikły namioty uczestników "Ruchu oburzonych", zwanego także "Ruchem 15 maja" od daty jego rozpoczęcia, ale organizatorzy zapowiedzieli, że przenoszą się z tą inicjatywą do innych dzielnic.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
d3ixhzf

Podobnie jak w wielu innych miastach Hiszpanii, w Madrycie młodzi animatorzy protestu przeciwko bezrobociu i klasie politycznej deklarowali, że chcą dotrzeć ze swymi hasłami: "Prawdziwa demokracja teraz!", "Nie jesteśmy towarem w rękach polityków i bankierów!" do całego młodego pokolenia.

W stolicy Hiszpanii obok namiotów przez cały czas "okupacji" Puerta del Sol odwiedzający demonstrantów mogli korzystać z pięciu tysięcy tomów książek, rozłożonych na stołach i kartonach.

W Barcelonie, gdzie "oburzeni" biwakowali przez trzy tygodnie na słynnym Placu Katalońskim, trwał jeszcze w niedzielę spór między nimi, czy opuścić już to jedno z najbardziej ruchliwych miejsc w stolicy Katalonii, czy też nadal je okupować.

d3ixhzf

"Oburzeni" z Santiago de Compostela, Santander, Walencji, Tenerife i wielu innych miast postanowili w niedzielę pozostać tam jak najdłużej, mimo że w kilku miastach doszło do siłowej interwencji policji.

W innych ośrodkach, jak uniwersytecka Granada, Huelva w Estremadurze, Aviles, Oviedo i Teruel obozowiska "M15" na głównych placach miejskich rozmontowano w ciągu ostatniego tygodnia.

Ruch "oburzonych" rozszerzył się, chociaż z mniejszym rozmachem, również na Portugalię, gdzie zapoczątkowali go studiujący tam młodzi Hiszpanie. Rozwija się w znacznej mierze dzięki dyskusji w internecie i akcji plakatowej wokół własnego manifestu ideowego "Prawdziwa demokracja teraz!", wymierzonego m.in. przeciwko korupcji urzędników i polityków.

Na placu Rossio w Lizbonie, który w połowie lat 70. ubiegłego stulecia, po bezkrwawym obaleniu rządów faszystowskich w wyniku Rewolucji Czerwonych Goździków, był miejscem wieców portugalskiej lewicy, gromadzi się codziennie od kilkudziesięciu do kilkuset uczestników ruchu "oburzonych".

W Hiszpanii, kraju najdotkliwiej w Unii Europejskiej dotkniętym bezrobociem młodego pokolenia, "M15" przystępuje obecnie do organizowania w dniu 19 czerwca wielkiego marszu młodzieży.(PAP)

ik/ kar/

d3ixhzf

Podziel się opinią

Share

d3ixhzf

d3ixhzf
Więcej tematów