Rosyjska znajomość Czarzastego. Jak tłumaczy się sam marszałek?
Poznaliśmy wersję Włodzimierza Czarzastego dotyczącą jego znajomości z obywatelką Rosji, co według Karola Nawrockiego rodzi podejrzenia dotyczące bezpieczeństwa państwa. Koalicja szykuje się też na Radę Bezpieczeństwa Narodowego, na której prezydent chce rozmawiać m.in. o przeszłości marszałka. Oraz na to, co może nastąpić po spotkaniu.
Trwa wymiana ciosów pomiędzy Pałacem Prezydenckim a marszałkiem Sejmu. Na 11 lutego prezydent Karol Nawrocki zwołał posiedzenie RBN, na którym oczekuje m.in. "wyjaśnienia wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego". Chodzi o jego biznesowe związki z obywatelką Rosji, o czym doniosły ostatnio media sprzyjające PiS i prezydentowi. Pojawił się także zarzut, że Czarzasty - jeszcze jako członek sejmowej komisji ds. służb - nie wypełnił specjalnej ankiety bezpieczeństwa, która dawałaby mu dostęp do tajnych informacji, ponad to, co przysługuje wszystkim posłom z racji pełnionego przez nich mandatu.
Czarzasty twierdzi, że nie ma sobie w tej sprawie nic do zarzucenia oraz że był sprawdzany już przy innych okazjach (choćby w związku z objęciem funkcji marszałka). W odpowiedzi na inicjatywę Pałacu szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec zawnioskował i rozszerzenie planu obrad RBN o punkt dotyczący związków Karola Nawrockiego ze środowiskiem pseudokibiców oraz wyjaśnienie jego przeszłości w związku z jego pracą w roli ochroniarza w sopockim Grand Hotelu. Już jednak wiadomo, że na to zgody Pałacu nie będzie, co nie znaczy jeszcze, że temat w ogóle nie zostanie poruszony.
Hotel i książki
Od samego Włodzimierza Czarzastego poznaliśmy jego wersję historii, dotyczącej znajomości sprzed lat, która dziś weszła na polityczne sztandary. Jak słyszymy, ponad 20 lat temu wydawnictwo Muza, którym Czarzasty kierował, otrzymało propozycję przejęcia części udziałów w hotelu ze spa w Spale. Propozycję złożył wieloletni przyjaciel Czarzastego, prof. Michał Słoniewski, który odbywał staż na uczelni w Moskwie i pracował w MSZ. Interesował się on też historią rosyjskich carów, zwłaszcza z okresu, gdy odwiedzali rejon Spały i Białowieży. Słoniewski kolekcjonował meble z tamtego okresu czy historyczne zdjęcia.
W 2012 roku przyprowadził do Czarzastego Rosjankę, wskazując, że jest ona w stanie ściągnąć z rosyjskich archiwów niepublikowane wcześniej zdjęcia pałacu w Spale. Efektem podjętej współpracy okazały się potem książki, wydane przez firmę Czarzastego: "Pałac i ludzie. Historia rezydencji myśliwskiej w Spale 1885-1945", "Pałac i ludzie. Historia rezydencji myśliwskiej w Białowieży w latach 1860-1945" oraz "Spała. Carska rezydencja".
Autorami pierwszych dwóch są wspomniani: prof. Michał Słoniewski oraz Rosjanka Swietłana Czestnych. W przypadku trzeciej autorów jest trzech (jest jeszcze Karen Kettering). Z kolei w 2019 roku wydawnictwo Muza postanowiła sprzedać część swoich udziałów hotelu w celu zachowania płynności. Z racji położenia hotelu prawo pierwokupu przysługiwało Lasom Państwowym, które jednak nie wyraziły chęci nabycia udziałów. Ostatecznie kupiła je obywatelka Rosji. Jak wyjaśnia Czarzasty, dziś ma ona również obywatelstwo polskie po tym, jak wyszła za Polaka, a także, że regularnie wizytuje hotel. On sam sporadycznie się z nią widzi, np. przy okazji imprez sylwestrowych.
Jak podkreśla sam Czarzasty, nie uznał za stosowne tłumaczenia się ze znajomości ze Swietłaną Czestnych w sytuacji, gdy ona i jej zdjęcie widnieją na okładce książki wydanej przez firmę Czarzastego. Co więcej, marszałek przyznaje, że nawet gdyby wypełniał ankietę bezpieczeństwa, prawdopodobnie nawet nie wpadłby na to, że powinien uwzględnić tę znajomość.
Dlaczego marszałek nie wystąpił o tzw. wirówkę
Włodzimierz Czarzasty odniósł się także do wątpliwości, że mimo że był członkiem komisji do spraw służb specjalnych, to nie wystąpił o dopuszczenie do tajnych informacji. Związane z tym było przejście stosownej procedury sprawdzającej przez służby - tzw. wirówki. Czarzasty twierdzi, że poszedł do komisji do spraw służb specjalnych, ponieważ klub Lewicy nie miał wielu posłów, a jeszcze część z nich musiała iść do rządu, dlatego były problemy z obsadą przypadających lewicy miejsc w sejmowych komisjach.
To m.in. z tego powodu trafił do speckomisji, mimo że był wicemarszałkiem Sejmu, co na ogół nie jest związane z uczestnictwem w komisjach. O pełny dostęp do tajemnic nie wystąpił, ponieważ nie było to obligatoryjne. Twierdzi też, że nie był tym zainteresowany, tym bardziej że w perspektywie połowy kadencji miał zostać marszałkiem Sejmu, co było związane z dostępem do tajemnic. Ze strony Lewicy słychać zapewnienia, że Czarzasty jako marszałek Sejmu był sprawdzany przez służby, więc nie ma wątpliwości w kwestiach, które chce podnieść Karol Nawrocki.
Pałac czeka na wyjaśnienia
Sprawę dalej zamierza podnosić Pałac. Marcin Przydacz, prezydencki minister odpowiedzialny za sprawy zagraniczne, podkreślał w wywiadzie dla Polsat News, że w mediach pojawia się bardzo dużo niepokojących informacji, że Włodzimierz Czarzasty ma kontakty ze Swietłaną Czestnych, "jakąś bizneswoman, która jest powiązana także z ośrodkami decyzyjnymi w Rosji".
- Czego się wstydzi pan marszałek Czarzasty, co chce ukryć przed opinią publiczną? Prezydent, jako zwierzchnik Sił Zbrojnych, ale też jako gwarant stabilności ustroju, musi wiedzieć, co się kryje za tymi znakami zapytania w życiorysie drugiej osoby, co by nie było, w państwie - mówił Marcin Przydacz.
W kontrze Czarzasty wniósł do BBN, żeby na radzie stanął temat związków Karola Nawrockiego ze środowiskami kibicowskimi czy jego przeszłości, gdy stał na bramce w hotelu Grand w Sopocie. Ze strony Pałacu padło w odpowiedzi krótkie "nie". Rzecznik Karola Nawrockiego tłumaczył na mediach społecznościowych, że Karol Nawrocki był kilkukrotnie sprawdzany przez służby, jeszcze jako pracownik i szef IPN, więc trudno mówić o wątpliwościach, natomiast Włodzimierz Czarzasty nie przeszedł sprawdzenia, a obecne dopuszczenie ma z mocy ustawy, jako marszałek Sejmu.
Stanowisko Pałacu nie zniechęca Lewicy i, jak słyszymy, mimo odmowy ze strony BBN dołączenia do porządku obrad Rady, sprawa Karola Nawrockiego i jego przeszłości zostanie podniesiona, choć nie przez samego Czarzastego.
Koalicyjni rozmówcy przyznają, że ruch Pałacu w sprawie RBN był zaskakujący. - Prędzej spodziewaliśmy się wniosku PiS o odwołanie marszałka - wskazuje rozmówca i nie wyklucza, że taki ruch - już po posiedzeniu RBN - jest ciągle możliwy.
Tomasz Żółciak i Grzegorz Osiecki, dziennikarze Wirtualnej Polski i Money.pl