Od razu odpowiadają Czarzastemu. Wpis rzecznika prezydenta
"Karol Nawrocki nigdy nie miał nic do ukrycia, więc bez żadnych obaw poddawał się gruntownym sprawdzeniom" - napisał rzecznik prezydenta, odpowiadając na sugestie Włodzimierza Czarzastego. Rafał Leśkiewicz stwierdził też, że marszałek Sejmu nie zawsze pozytywnie przechodził procedurę dostępu do informacji niejawnych.
Swój wpis Leśkiewicz opublikował w środę na platformie X.
"Prezydent RP Karol Nawrocki w przeciwieństwie do Pana Włodzimierza Czarzastego kilkukrotnie przeszedł pozytywnie procedurę dostępu do informacji niejawnych, w trybie poszerzonego postępowania sprawdzającego. W 2009, 2014 i 2021 roku. Służby specjalne prześwietliły dokładnie obecnego Prezydenta RP. Karol Nawrocki nigdy nie miał nic do ukrycia, więc bez żadnych obaw poddawał się gruntownym sprawdzeniom - napisał Leśkiewicz.
"Godność urzędu nie polega na nietykalności. Poddanie się tej procedurze przez Pana Marszałka Czarzastego zamknęłoby sprawę. Czy starczy Panu odwagi, Panie Marszałku? - zakończył swój wpis rzecznik Nawrockiego.
Chodzi o zwołane przez prezydenta posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, które odbędzie się w przyszłą środę 11 lutego. Zgodnie z treścią komunikatu, omówione mają zostać trzy tematy. "Pożyczka zaciągnięta przez Rząd na realizację Programu SAFE, zaproszenie Polski do Rady Pokoju oraz podjęte przez organy państwa działania, mające na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego".
Burza wokół Czarzastego. Marszałek Sejmu odpowiada Nawrockiemu
Włodzimierz Czarzasty odniósł się do sprawy w trakcie krótkiej rozmowy z dziennikarzami w Sejmie. Marszałek - powołując się na oświadczenie rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych - zapewnił, że nie ma sobie nic do zarzucenia.
Czarzasty przekazał także, że Kancelaria Sejmu złożyła wniosek o rozszerzenie porządku środowych obrad Rady Bezpieczeństwa Nardowego.
Marszałek zwrócił się także bezpośrednio do Karola Nawrockiego. - Panie prezydencie, ja jestem czysty, a pan? Porozmawiajmy o tym na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego - zaapelował.
- Panie prezydencie, po pierwsze nie dam się zastraszyć. Po drugie czekam na oświadczenie pana w sprawie pana przeszłości, bo to trzeba moim zdaniem zbadać. Po trzecie nie zmienię postępowania w stosunku do pana i tego, co pan robi. Po czwarte mam taką prośbę - może zajmie się pan problemem Polaków, a nie szczuciem ludzi - dodał Czarzasty.
Prawicowe media uderzają w marszałka
Kancelarii prezydenta chodzi o doniesienia "Gazety Polskiej" i TV Republika. Media te podawały, że "przez dwa lata obecny marszałek Sejmu zasiadał w sejmowej komisji ds. służb specjalnych, mimo że nie poddał się sprawdzeniu przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego".
"Gdyby to zrobił, służby musiałyby prześwietlić relacje Włodzimierza Czarzastego oraz jego żony z Rosjanką handlującą dziełami sztuki, zatrudnioną w domu aukcyjnym związanym z największym rosyjskim bankiem kontrolowanym przez Kreml. Kobieta posiada udziały w hotelowej spółce, której wiceprezesem jest Małgorzata Czarzasty. Zarówno ona, jak i jej mąż Włodzimierz Czarzasty, są akcjonariuszami większościowego udziałowca tego podmiotu" - pisze bliski PiS-owi tygodnik.