Rosjanie wykorzystają Polskę? Eksperci o możliwej dezinformacji
Rosja może rozgrywać wizytę Wołodymyra Zełenskiego w Polsce, uderzając w tematy pomocy dla Ukrainy i zbrodni wołyńskiej — ocenili eksperci: dr Agnieszka Rogozińska i Mikołaj Rogalewicz.
Najważniejsze informacje:
- Eksperci wskazują na ryzyko rosyjskiej dezinformacji wokół rozmów Zełenski–Nawrocki i Zełenski–Tusk.
- Moskwa może manipulować przekazem nt. pomocy militarnej, MiG-29 i ekshumacji ofiar Wołynia.
- Po wizycie mogą nasilić się cyberataki i próby sabotażu wymierzone w Polskę.
Prezydent Ukrainy spotkał się w Warszawie z prezydentem Karolem Nawrockim oraz premierem Donaldem Tuskiem. Rozmowy dotyczyły m.in. wsparcia militarnego i humanitarnego, ekshumacji na Wołyniu oraz współpracy w obronie przeciwdronowej.
Eksperci ostrzegają, że Rosja wykorzysta te wątki do propagandy i budowania podziałów w Polsce i między Polakami a Ukraińcami.
Jakie wątki może podchwycić rosyjska dezinformacja?
Dr Agnieszka Rogozińska wskazuje na bezpieczeństwo, historię i gospodarkę jako główne pola manipulacji. - Możemy się domyślać, że dezinformacja rosyjska będzie dotyczyła obszaru tematycznego, który został poruszony podczas rozmów prezydenta Zełenskiego z prezydentem Nawrockim, a więc bezpieczeństwa, kwestii historycznych i kwestii gospodarczych. Podobnie działo się przy okazji innych wizyt i rozmów, np. Zełenskiego z prezydentem Andrzejem Dudą – wskazała dr Agnieszka Rogozińska z Akademii Piotrkowskiej i Akademii Sztuki Wojennej, ekspertka ds. bezpieczeństwa narodowego.
Jej zdaniem Moskwa spróbuje przedstawić Polskę jako stronę, która rzekomo oczekuje więcej, niż daje Ukraina, oraz podsycać narracje o niewdzięczności
Podobnego zdania jest wykładowca UW i redaktor portalu cyberdefence24.pl Mikołaj Rogalewicz, ekspert ds. dezinformacji i nowych technologii. - Myślę, że tematy, które były poruszane podczas spotkania z prezydentem Nawrockim i z premierem Tuskiem w pierwszej kolejności będą wykorzystywane w celach dezinformacyjnych oraz propagandowych – wskazał.
Rozmowy między prezydentami dotyczyły też pomocy militarnej, w tym przekazania stronie ukraińskiej poradzieckich myśliwców MiG-29 i ewentualnej rekompensaty ze strony Ukrainy, np. w formie konsultacji w sprawie obrony przeciwdronowej. - Ten przekaz może zostać przekształcony przez Rosję w narrację, według której Polska utrzymuje Ukrainę przy życiu militarnie kosztem własnych interesów i własnej obronności – wskazała ekspertka.
- Kwestia MIG-ów może być wykorzystywana do zastraszania i wzmocnienia narracji, że Polska ma oddać własną broń, co może prowadzić do wciągnięcia Polski w wojnę z Rosją; że może to być jeden z pierwszych kroków do wysłania polskich wojsk na Ukrainę, a później Rosja będzie miała pretekst do tego, aby uderzyć na Polskę – wskazał z kolei Mikołaj Rogalewicz.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Porażka Niemiec, zdrada Włoch. Jak w Brukseli rozegrały się losy Ukrainy
Wołyń i fundusze UE staną się paliwem propagandy?
Rogozińska ocenia, że trudna historia, w tym zbrodnia wołyńska, będzie używana do pogłębiania podziałów. Zełenski zapowiedział gotowość do przyspieszenia ekshumacji, co według ekspertki może ograniczać wpływ sporów historycznych na bieżące relacje, ale Moskwa najpewniej spróbuje to wypaczyć.
W tle są też unijne decyzje: Rada Europejska poparła pożyczkę dla Ukrainy na 90 mld euro, natomiast trwają dyskusje o zamrożonych rosyjskich aktywach w Europie, co Kreml nazywa "grabieżą".
Rogalewicz podkreśla, że temat aktywów Kreml eksploatuje od dawna, także w wypowiedziach Władimira Putina. Ekspert przewiduje wzmożone cyberataki i próby sabotażu wymierzone w administrację, infrastrukturę krytyczną i firmy. Zaznacza jednocześnie, że większość ataków jest odpierana, choć nie można wykluczyć incydentu o poważnych konsekwencjach.