WP
17-03-2005 (06:47)

Rondo Dudajewa w Warszawie?

Na rondo w warszawskich Włochach będą dziś zwrócone oczy czeczeńskich uchodźców, polskiego MSZ i ambasady Rosji. Rada Warszawy zdecyduje bowiem, czy zostanie ono nazwane imieniem Dżochara Dudajewa.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
WP

Radny Paweł Turowski z PiS od póltora roku próbuje przeforsować wniosek nazwania tak ronda w Alejach Jerozolimskich (przy Makro). Dudajew był pierwszym prezydentem niepodległej Czeczeni, zabitym przez Rosjan.

Sprawa od samego początku budzi wielkie emocje. Ambasada Rosji wystosowała oficjalnie protest, uznając tę propozycję za gest nieprzyjazny wobec Rosji. Podobno ktoś we Włochach rozrzucił ulotki informujące, że Czeczeni walczyli po niemieckiej stronie podczas Powstania Warszawskiego. – To kompletna bzdura, wszyscy Czeczeni byli w tym czasie deportowani przez Stalina w głąb Rosji – twierdzi Iwo Bender, radny PiS.

Szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Adam Rotfeld odpowiedział, że państwo polskie nie może się wtrącać w kwestie samorządowe, ale zaznaczył, że poprawie stosunków polsko-rosyjskich to się nie przysłuży. – Od roku Rosjanie robią wszystko, żeby zepsuć stosunki z Polską, wystarczy zobaczyć, ile afrontów spotkało prezydenta RP ze strony Kremla. Wątpię, żeby sprawa ronda mogła jakoś istotnie wpłynąć na te stosunki – przekonuje Paweł Turowski.

WP

Plany zwolenników walki niepodległościowej Czeczenów próbowali pokrzyżować radni SLD i LPR. Jedni zgłosili wniosek nadania rondu imienia Dzieci Biesłanu, drudzy Ronalda Reagana. Pomysły zostały zakwestionowane przez prawników Rady Warszawy. W rezultacie na dzisiejszej sesji będzie głosowana propozycja nazwania ronda imieniem Dudajewa.

Polub WP Wiadomości
WP
WP