Robert Biedroń: na dzieci przyjdzie jeszcze pora
- Marzę o tym, by kiedyś móc wystąpić o adopcję dziecka. Ale tak naprawdę geje i lesbijki dogadują się w inny sposób - wyznaje Robert Biedroń, poseł Ruchu Palikota.
30.07.2012 | aktual.: 30.07.2012 11:20
- Konstytucja mówi tylko, że państwo chroni małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. Nie wyklucza, nie zakazuje przecież innych związków. Tylko stwierdza, że nie podlegają one ochronie. My nie stawiamy znaku równości między małżeństwem i związkiem partnerskim. To zupełnie inne instytucje - tłumaczy Biedroń.
Wyznaje też, że kiedyś chciał mieć dziecko, teraz nie. - Za dużo pracuję - mówi. Marzy jednak, by kiedyś było to możliwe, by geje mogli adoptować dziecko. - Niewiele osób wie, że nie ma żadnych przepisów, które by uniemożliwiały wychowywanie dziecka przez osobę homoseksualną. Sąd nie może dyskryminować w tym względzie. Są orzeczenia europejskiego trybunału. Ale tak naprawdę geje i lesbijki dogadują się w inny sposób.
Tłumaczy także, że nie ma żadnych różnic między ich projektem ustawy a projektem PO. - Jest tylko nasz projekt, który został przez Platformę ukradziony i trochę przerobiony - powiedział.