Rekord oglądalności programu Kimmela po powrocie na antenę
Jimmy Kimmel triumfalnie powrócił na antenę późnym wieczorem we wtorek. Jego program na antenie stacji ABC został zawieszony po tym, jak powiązał zabójcę Charliego Kirka ze zwolennikami Donalda Trumpa. Wtorkowy monolog, otwierający show, osiągnął rekordowe 17,7 mln wyświetleń na YouTube w ciągu zaledwie 22 godzin.
Co musisz wiedzieć?
- Program "Jimmy Kimmel Live" wrócił we wtorek na antenę ABC.
- Monolog Kimmela stał się jego najczęściej oglądanym wystąpieniem na YouTube, bijąc wcześniejsze rekordy.W ciągu 22 godzin monolog osiągnął 17,7 mln wyświetleń.
- Amerykańska stacja ABC zawiesiła program satyryczny "Jimmy Kimmel Live!" po komentarzach prowadzącego dotyczących śmierci Charliego Kirka.
- Nigdy nie miałem zamiaru bagatelizować morderstwa młodego mężczyzny. Nie sądzę, żeby było w tym coś śmiesznego - mówił we wtorek wieczorem Jimmy Kimmel. Jego program powrócił na antenę ABC, a trwający 28 minut monolog zdobył 17,7 mln wyświetleń na YouTube w ciągu 22 godzin.
To czyni go najczęściej oglądanym monologiem w historii programu na tej platformie. W czwartek rano ten wynik to już ponad 21 mln wyświetleń.
Sejm o zestrzeliwaniu dronów: "Trzeba reagować stanowczo"
Warto zauważyć, że wielu widzów Kimmela na YouTube pochodziło z regionów, gdzie emisja programu na lokalnych stacjach ABC była niedostępna. Stacje należące do Nexstar i Sinclair, które kontrolują około jednej czwartej stacji ABC w USA, zdecydowały się na dalsze wstrzymanie emisji "Jimmy Kimmel Live", mimo że Disney przywrócił program.
Dla porównania, monolog z 16 września, który doprowadził do zawieszenia Kimmela, osiągnął 4,4 mln wyświetleń, a wcześniejsze monologi oscylowały między 1,8 mln a 3,9 mln wyświetleń. Jak podkreślają media, wzrost zainteresowania Kimmela w ostatnich tygodniach jest zauważalny.
Zawieszenie komika
Disney, spółka macierzysta sieci ABC, która emituje program "Jimmy Kimmel Live!", zawiesiła jego produkcję 17 września - dwa dni po audycji, która ściągnęła na komika i stację gniew prawej strony sceny politycznej. Kimmel powiedział podczas tego programu, że zwolennicy Trumpa desperacko starają się przedstawić mężczyznę oskarżonego o zabójstwo prawicowego aktywisty Charliego Kirka "jako kogoś innego niż jeden z nich". Oskarżył ich też o próbę "zdobycia punktów politycznych" poprzez wykorzystanie tej zbrodni do własnych celów.
Talk show Kimmela został zdjęty z anteny na czas nieokreślony. Prezydent USA Donald Trump określił tę decyzję jako wspaniałą wiadomość dla Ameryki, jednocześnie twierdząc, że Kimmel nie ma żadnego talentu i gratulując stacji odwagi.
Kimmel dziękuje za wsparcie
Sam Kimmel zapewnił, że jego zamiarem nie było bagatelizowanie morderstwa młodego człowieka - Nie było też moim zamiarem obwinianie jakiejkolwiek konkretnej grupy za działania osoby, która najwyraźniej była głęboko zaburzona psychicznie. Było to wręcz przeciwieństwem tego, co chciałem powiedzieć - zapewnił we wtorek wieczorem.
Zażartował przy tym z amerykańskiego prezydenta.
- Starał się jak mógł, żeby mnie usunąć, a zamiast tego zmusił miliony ludzi do oglądania tego programu - powiedział Kimmel.
Komik skrytykował też dwie stacje współpracujące z ABC, Sinclair i Nexstar, które postanowiły nie przywracać jego programu. - To niezgodne z prawem. To nieamerykańskie. To antyamerykańskie - ocenił.
Źródło: Variety/Reuters/WP