Pułapka Morza Czarnego. Rosjanie już nigdzie nie są na nim bezpieczni

Przegrywanie wojny morskiej z państwem, które de facto nie dysponuje marynarką wojenną, samo w sobie jest groteskowe. Rosyjska Flota Czarnomorska konsekwentnie pokazuje jednak, że potrafi przesuwać granice kompromitacji.

Port w NoworosyjskuPort w Noworosyjsku miał być bezpieczną przystanią dla Floty Czarnomorskiej. 15 grudnia Ukraina poinformowała o ataku na cumujące w nim jednostki
Źródło zdjęć: © SBU
Sławek Zagórski

Dwa lata temu Rosjanie wycofali swoje najcenniejsze jednostki z krymskich baz do Noworosyjska, licząc, że znajdą się tam poza zasięgiem ukraińskich pocisków manewrujących. W Sewastopolu pozostały jedynie okręty w trakcie remontów po wcześniejszych uszkodzeniach i fizycznie niezdolne do ewakuacji.

Już wtedy w porcie nie było żadnych większych okrętów rakietowych ani operacyjnych okrętów podwodnych, jeśli pominąć wrak "Rostowa nad Donem". Jego utrata też była dość groteskowa. Ukraińcy sprytnie oszukali rosyjską obronę w Sewastopolu przy użyciu wabików ADM-160B MALD, które imitują pociski rakietowe. Rosjanie zestrzelili głównie wabiki, a pociski Storm Shadow/SCALP najpierw rozbiły rozpoznane przeciwlotnicze systemy S-400, a potem duży okręt desantowy "Mińsk" i okręt podwodny "Rostów nad Donem".

Pokoju szybko nie będzie. "Putin odciąga ten moment"

Działo się to tuż po tym, jak Kreml ogłosił, że Krym jest najlepiej chroniony przed atakami lotniczymi. Chwilę później okręty wycofano do Noworosyjska, który miał pełnić funkcję bezpiecznej przystani, oddalonej od ukraińskich rakiet i bezzałogowców. Szybko okazało się jednak, że port jest zbyt ciasny, by pomieścić wszystkie jednostki ewakuowane z Krymu.

Co jednak istotniejsze, sukcesy strony ukraińskiej wynikają nie tyle z przewagi liczebnej czy infrastrukturalnej, ile z chronicznej słabości i zapóźnienia technologicznego rosyjskiej floty. Rosjanie od dekad radzą sobie na morzu źle i niezmiennie muszą dopasowywać taktykę do ograniczeń własnego potencjału, a nie do ambicji.

Brak potencjału

Ukraiński wywiad już pod koniec 2023 r. odnotował, że Rosjanie niemal całkowicie zaprzestali wysyłania w morze nawodnych nosicieli pocisków manewrujących Kalibr. Ataki na ukraińskie miasta zaczęły być realizowane głównie przez okręty podwodne. Od lata 2024 r. jednostki nawodne pojawiają się na akwenie sporadycznie i wyłącznie w bezpośredniej bliskości własnych wybrzeży, gdzie mogą operować pod osłoną własnego lotnictwa i baz.

Rolę uderzeniową przejęła 4. Samodzielna Brygada Okrętów Podwodnych. Przed wybuchem pełnoskalowej wojny w jej skład wchodziło sześć okrętów projektu 636.3 typu Warszawianka oraz jeden starszy okręt projektu 877B typu Halibut. Na Morzu Czarnym operowało pięć z nich. Wszystkie jednostki tego typu mogą przenosić po cztery pociski manewrujące Kalibr oraz standardowy zestaw torped kalibru 533 mm.

Jednostki projektu 636.3 wypierają na powierzchni około 2350 ton, a w zanurzeniu blisko 3950 ton. Napęd spalinowo-elektryczny pozwala im osiągać prędkość do 20 węzłów pod wodą, a autonomiczność sięga 45 dni. Zasięg operacyjny przy prędkości ekonomicznej oceniany jest na około 7 tys. mil morskich. W praktyce Rosjanie nie wykorzystują ich możliwości przebywania w morzu.

Okręty wychodzą w rejs, zajmują wyznaczone pozycje, oczekują na dane celu i rozkaz odpalenia pocisków, po czym niemal natychmiast wracają do bazy w celu ponownego załadunku. Cała taktyka podporządkowana jest minimalizacji ryzyka utraty jednostki.

Uderzenie na Noworosyjsk

Atak najprawdopodobniej nie doprowadził do zatopienia okrętu podwodnego, a jedynie do jego lekkiego uszkodzenia. Jak wynika z dostępnych nagrań, bezzałogowiec uderzył w pirs pomiędzy dwoma zacumowanymi jednostkami, co może świadczyć o problemach z precyzyjnym sterowaniem w końcowej fazie ataku.

Zadziwiające, że do dziś Rosjanie nie znaleźli skutecznej obrony przed ukraińskimi morskimi bezzałogowcami. Od początku wojny rosyjskie okręty nie potrafiły odeprzeć dobrze skoordynowanego ataku, jeśli operatorzy po stronie ukraińskiej nie popełnili błędów. Mimo posiadania automatycznych armat AK-630M kalibru 30 mm oraz nowoczesnych systemów kierowania ogniem, takich jak Bagira, rosyjscy marynarze niemal zawsze zawodzili.

Teraz będą musieli zmierzyć się z kolejnym wyzwaniem. Najprostszym i być może jedynym realnym rozwiązaniem pozostaje rozciągnięcie sieci grodzących wejścia do portu. Patrząc na stan rosyjskich okrętów dozorowych i ich wyposażenie, trudno oczekiwać bardziej zaawansowanych środków. Flota Czarnomorska coraz wyraźniej przestaje być realnym narzędziem wojny morskiej, a coraz bardziej przypomina karykaturę samej siebie.

Sławek Zagórski dla Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Trump twierdzi, że Irańczycy "błagają" USA o porozumienie
Trump twierdzi, że Irańczycy "błagają" USA o porozumienie
Orban oskarża Zełenskiego o wysłanie agentów na Węgry. "Nakaż powrót"
Orban oskarża Zełenskiego o wysłanie agentów na Węgry. "Nakaż powrót"
Przygotowywali zamachy w Europie. W Berlinie usłyszeli wyroki
Przygotowywali zamachy w Europie. W Berlinie usłyszeli wyroki
Ogródki pod blokiem. Co warto wiedzieć?
Ogródki pod blokiem. Co warto wiedzieć?
Jest najnowsza prognoza pogody. Wiemy, kiedy w Polskę uderzy prawdziwy gorąc
Jest najnowsza prognoza pogody. Wiemy, kiedy w Polskę uderzy prawdziwy gorąc
CBA zatrzymało troje notariuszy. Chodzi o przejęcie niemal 50 mln zł
CBA zatrzymało troje notariuszy. Chodzi o przejęcie niemal 50 mln zł
Czarne chmury nad Braunem. Parlament Europejski zdecydował
Czarne chmury nad Braunem. Parlament Europejski zdecydował
Uzależniła się od social mediów. Wygrała w sądzie z Metą i YouTube
Uzależniła się od social mediów. Wygrała w sądzie z Metą i YouTube
Surowsze kary. Minister zapowiada dokręcenie śruby pijanym kierowcom i dezinformatorom
Surowsze kary. Minister zapowiada dokręcenie śruby pijanym kierowcom i dezinformatorom
Komitet Noblowski pokaże listę prezentów. To pokłosie afery Epsteina
Komitet Noblowski pokaże listę prezentów. To pokłosie afery Epsteina
Autobus runął do rzeki. Nagranie z dramatycznego wypadku w Bangladeszu
Autobus runął do rzeki. Nagranie z dramatycznego wypadku w Bangladeszu
Przydacz o różnicach w rozmowach z Orbanem. Polska złożyła propozycję
Przydacz o różnicach w rozmowach z Orbanem. Polska złożyła propozycję
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Wiadomości