Przywrócono ruch na autostradzie po wypadku cysterny
Przez prawie 16 godzin zamknięty był odcinek
autostrady A4 między węzłami Prądy i Dąbrówka (Opolskie). W nocy
na 236 kilometrze autostrady przewróciła się cysterna wioząca
stężony kwas octowy. Policja kierowała samochody objazdami drogą
94 przez Opole. Normalny ruch przywrócono ok. godziny 16.30.
Strażacy od rana w środę neutralizowali chmurę kwasu, jaka wydostała się z cysterny. Dobrze ze wyciek był niewielki, gdyby doszło do poważniejszego uszkodzenia płaszcza cysterny prawdopodobnie konieczna byłaby ewakuacja okolicznych miejscowości - powiedział szef opolskiej drogówki, mł. insp. Jacek Zamorowski.
Po południu kwas przepompowano do drugiej cysterny podstawionej przez przewoźnika, potem z rowu wydobyto pusta już przewrócona cysternę i około 16:30 samochody wróciły na autostradę.
W czasie akcji przepompowywania żrącej substancji i stawiania na koła cysterny cały ruch zamiast autostradą odbywał się drogą 94 przez Opole. W mieście na trasie objazdu wyłączono sygnalizacje świetlna na skrzyżowaniach, ruchem kierowali policjanci. W stolicy województwa tworzyły się korki.
To był obraz tego, z czym mielibyśmy do czynienia na co dzień - gdyby nie było autostrady - zaznaczył szef opolskiej drogówki.
Nieznane są jeszcze przyczyny wywrócenia się autocysterny. Zdaniem Zamorowskiego najbardziej prawdopodobna wydaje się wersja o zaśnięciu kierowcy. Najprawdopodobniej zasnął za kierownicą, i łagodnie zjechał do rowu a następnie wywrócił się na bok. Dzięki temu, że wszystko odbyło się łagodnie nie doszło do poważniejszych uszkodzeń cysterny - ocenił policjant.