Przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej? "Z niewolnika nie ma pracownika"
Temat powrotu obowiązkowej służby wojskowej wraca jak bumerang. Właśnie trwa kwalifikacja w całym kraju. Zapytaliśmy potencjalnych poborowych, co sądzą w tej sprawie.
Od 2 lutego w Polsce trwa coroczna kwalifikacja wojskowa, która obejmie 235 tys. osób, przede wszystkim mężczyzn z rocznika 2007. Jej celem jest ocena zdolności kwalifikowanych do służby i wprowadzenie danych do wojskowej ewidencji. Cały proces potrwa do 30 kwietnia.
Obecnie w Polsce obowiązkowa służba wojskowa jest od 2008 roku zawieszona, jednak nie zlikwidowana - przepisy zawarte przede wszystkim w ustawie o obronie Ojczyzny przewidują możliwość jej przywrócenia np. w kryzysowej sytuacji.
Jakie zdanie w tym temacie mają potencjalni poborowi? Czy ich zdaniem obowiązkowa służba wojskowa powinna zostać przywrócona?
- Z niewolnika nie ma pracownika. Myślę, że to nie jest dobry sposób, żeby zmuszać obywateli do obrony własnej ojczyzny - powiedział młody mężczyzna. - Moim zdaniem przygotowanie i wykształcenie w tym kierunku byłoby przydatne, aczkolwiek chyba nie w takiej formule, jak wyglądało to kiedyś - wtórował inny potencjalny poborowy.
- Młodzi ludzie bardzo chętnie stawiają się na komisję wojskową, ponieważ przed rozpoczęciem kwalifikacji wojskowej prowadzimy szerokie informowanie, że kwalifikacja wojskowa to nie jest pobór. Jest to tylko określenie zdolności do służby wojskowej oraz założenie ewidencji wojskowej - przekazał ppłk Julian Wrzaszcz, szef Wojskowego Centrum Rekrutacji.
Dodajmy, że sama kwalifikacja jest obowiązkowa. Niestawienie się może grozić grzywną, a także przymusowym doprowadzeniem. Wezwanie do stawienia się przed komisją wojskową powinno zostać doręczone minimum 7 dni przed wyznaczonym terminem.