Przecieki ze spotkania Tuska z Nawrockim. "Kierownik był roztrzęsiony"
Według informacji przekazanych przez Onet, spotkanie prezydenta z premierem odbyło się w atmosferze napięcia i frustracji. - Kierownik (premier Donald Tusk) był roztrzęsiony, co widać było na konferencji prasowej. Władek Kosiniak-Kamysz nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego ta sprawa jest przedmiotem sporu politycznego. Spodziewamy się najgorszego - mówi jeden z ministrów.
Najważniejsze informacje:
- W trakcie spotkania prezydenta Karola Nawrockiego z premierem Donaldem Tuskiem panowała napięta atmosfera.
- Z informacji Onetu wynika, że premier Donald Tusk już na samym początku zapytał, czy prezydent podjął już decyzję o zawetowaniu ustawy, która umożliwi Polsce wykorzystanie funduszy z unijnego programu SAFE.
- Informatorzy Onetu twierdzą, że przedstawiciele rządu wyjechali z Pałacu Prezydenckiego sfrustrowani i zawiedzeni.
W trakcie spotkania prezydenta Karola Nawrockiego z premierem Donaldem Tuskiem panowała napięta atmosfera. - Zaczęło się od kurtuazyjnej wymiany zdań i udawanych uprzejmości, ale to trwało krótko. Dość szybko panowie przeszli do właściwego tematu - mówi anonimowe źródło, cytowane przez Onet.
Z informacji Onetu wynika, że premier Donald Tusk już na samym początku zapytał, czy prezydent podjął już decyzję o zawetowaniu ustawy, która umożliwi Polsce wykorzystanie funduszy z unijnego programu SAFE. Prezydent miał przekonywać, że nie podjął jeszcze swojej decyzji. O tym, że weto będzie, przekonany był sam premier oraz generałowie Wiesław Kukuła i Artur Kuptel, którzy w poniedziałek spotkali się z Nawrockim w Pałacu Prezydenckim.
- Premier wysadził w powietrze plan Nawrockiego, który chciał ogłosić weto dzisiaj, czyli w środę. Takie docierały do nas informacje. W trakcie rozmowy w Pałacu Prezydenckim Nawrocki twierdził, że potrzebuje czasu do namysłu, ale jednocześnie dawał do zrozumienia, że unijny SAFE jest dla niego trudny do zaakceptowania w obecnej formule. Problem polega na tym, że innej formuły nie będzie - mówi Onetowi ważny urzędnik powiązany z rządem.
W trakcie spotkania premier wielokrotnie pytał o źródła finansowania nowego funduszu na zbrojenia. Według rozmówców portalu ani Glapiński, ani Nawrocki nie umieli udzielić jasnej odpowiedzi, a plan miał opierać się na zysku NBP, który i tak w większości trafia do budżetu.
Informatorzy Onetu twierdzą, że przedstawiciele rządu wyjechali z Pałacu Prezydenckiego sfrustrowani i zawiedzeni. - Kierownik (premier Donald Tusk) był roztrzęsiony, co widać było na konferencji prasowej. Władek Kosiniak-Kamysz nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego ta sprawa jest przedmiotem sporu politycznego. Spodziewamy się najgorszego - mówi jeden z ministrów.
Ostre komentarze po spotkaniu
Na konferencji prasowej po spotkaniu z Nawrockim Tusk krytycznie odniósł się do kontrpropozycji prezydenta, który chce zastąpić unijny SAFE propozycją prezesa NBP Adama Glapińskiego. KPRP złożyła do Sejmu projekt ustawy w tej sprawie. Podczas konferencji premier stwierdził, że ustawa ma na celu "wytłumaczyć prezydenta z weta". - Na tym polega cała akcja. Ja się oczywiście na taką akcję nie zgodzę, ale nie zamykam żadnej furtki - przekonywał Tusk. Dodał, że wbrew oczekiwaniom KPRP, projekt zgłoszonej przez Nawrockiego ustawy o alternatywie dla SAFE nie będzie jutro procedowany przez Sejm.
Jednocześnie wyraził otwartość na wykorzystanie dodatkowych funduszy, które rzekomo może uzyskać NBP, ale nie jako zastępstwo jasnej i korzystnej pożyczki, która może trafić do Polski dużo wcześniej. - Jeśli pojawią się pieniądze z NBP, to one mogą trafić natychmiast do budżetu. Nie ma żadnego problemu, nie trzeba żadnych ustaw. Zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, przyzwoitością i zasadami skuteczności, te pieniądze wydamy - mówił premier. Dodał jednak, że "na razie tych pieniędzy nie ma" i że nie jest to projekt "SAFE zero procent" tylko "SAFE zero złotych".
Czym jest unijny program SAFE?
Instrument SAFE to unijny program, który ma na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich. Przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia - w postaci m.in. niskooprocentowanych pożyczek - przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie.
W sumie program SAFE zawiera 150 mld euro, a Polska ma być jego największym beneficjentem w całej Unii Europejskiej. Wykorzystywaniu funduszy z programu przeciwstawiają się Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederacja. Politycy koalicji rządzącej przekonują, że program w znaczącym stopniu wzmocni polską obronność w obliczu zagrożeń ze strony Rosji.
Kontrpropozycja Nawrockiego
Aby Polska mogła wykorzystać unijne fundusze, przegłosowana przez Sejm ustawa o SAFE musi zostać wpierw podpisana przez prezydenta Karola Nawrockiego. Prezydent jest jednak sceptyczny wobec rządowego planu i ogłosił, że chce przedstawić swoją kontrpropozycję. Po spotkaniu Nawrockiego z Tuskiem szef KPRP Zbigniew Bogucki i prezydencki doradca Leszek Skiba przedstawili projekt ustawy wdrażającej tzw. "Polski SAFE 0 proc".
Alternatywa zaproponowana przez Nawrockiego i prezesa NBP Glapińskiego zakłada pozyskanie ok. 185 mld zł z zysków NBP wynikających ze wzrostu wartości rezerw złota — albo przez sprzedaż i natychmiastowy odkup kruszcu, albo przez zmianę ustawy pozwalającą zaksięgować wzrost wartości złota jako zysk. 95 proc. tego zysku trafiłoby do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.
Źródło: WP / Onet