Protest mundurowych w Warszawie. Do związkowców wyszli tylko urzędnicy

Protest mundurowych w Warszawie. Do związkowców wyszli tylko urzędnicy

Na wielkiej manifestacji w Warszawie było nawet 30 tys. osób z całej Polski. To oznacza, że była to największa manifestacja służb mundurowych w Polsce. Jej powodem był brak porozumienia z MSWiA ws. postulatów związkowców.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
WP

Wśród postulatów związkowców jest podwyżka w 2019 r. o 650 zł, a rok później o kolejne 500 zł. Mundurowi domagają się przywrócenia płatnych w 100 proc. zwolnień lekarskich i zmiany przepisów emerytalnych.

WP

Protest policjantów trwa już od 10 lipca. Wtedy to rozpoczęła się akcja "pouczenie zamiast mandatu". Wtorkowa manifestacja "Razem trzymamy linię!" jest kulminacją trwającego od kilku miesięcy protestu. Wzięli w niej udział nie tylko policjanci, ale też funkcjonariusze Straży Granicznej, Służby Więziennej, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Celno-Skarbowej.

Wielka manifestacja w Warszawie

Manifestacja rozpoczęła się w południe na placu Zamkowym. Jej uczestnicy złożyli petycje w Pałacu Prezydenckim oraz w Kancelarii Premiera. - Nie przyjął nas pan prezydent, nie przyjęli nas też ministrowie Kancelarii Prezydenta. Przyjęli nas urzędnicy - stwierdził po wyjściu z Pałacu Prezydenckiego Rafał Jankowski z NSZZ Policjantów. - To dowód na to, jak traktuje się służby mundurowe. Idziemy dalej - dodał. W Kancelarii Premiera związkowców przyjął podsekretarz stanu.

WP

Związkowcy zapewniali, że protest nie jest polityczny. - Nie wychodzimy na ulicę z pobudek politycznych. Wychodzimy w przeddzień uchwalenia budżetu. Panie premierze, wszystko można zmienić! Funkcjonariusze potrzebują wyższych płac! Dość ściemy, pora na konkrety! – mówi Jan Guz z OPZZ.

Zobacz także: "Może zdziwię pana i państwa”. Liroy zaskoczył słowami o bracie Patryka Jakiego

WP

- To, że tutaj jesteśmy świadczy o tym, że zależy nam na naszej służbie i bezpieczeństwie Rzeczpospolitej Polski – mówił przewodniczący NSZZ Funkcjonariuszy Straży Granicznej Marcin Kolasa.

Co jakiś czas związkowcy pokazywali na telebimie obietnice obecnego wiceszefa MSWiA Jarosława Zielińskiego. Wypominali mu też sprawy konfetti, które na jego przyjazd cieli policjanci oraz hawajskich tańców na powitanie Jarosława Zielińskiego.

WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP