Prokuratura reaguje na zażalenie Manowskiej ws. aborcji w Oleśnicy
Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy nie przyjęła zażalenia I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Manowskiej na umorzenie śledztwa dotyczącego aborcji w tamtejszym szpitalu. Uznano, że złożyła je jako osoba nieuprawniona.
Najważniejsze informacje:
- Prokuratura w Oleśnicy odmówiła przyjęcia zażalenia I prezes SN na umorzenie postępowania ws. aborcji.
- Śledczy uznali, że Manowska nie miała uprawnienia, bo postępowanie nie wszczęto w wyniku jej zawiadomienia.
Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu poinformowała, że prokurator w Oleśnicy odmówił przyjęcia zażalenia Małgorzaty Manowskiej na umorzenie śledztwa w sprawie zabiegu przeprowadzonego przez lekarkę Gizelę Jagielską. Decyzję o umorzeniu podjęto 2 grudnia, uznając, że w procedurze nie było znamion czynu zabronionego. Manowska twierdziła, że jako I prezes SN jest upoważniona do reprezentowania tego organu.
Dlaczego prokuratura odmówiła przyjęcia zażalenia?
Rzeczniczka wrocławskiej prokuratury Karolina Stocka-Mycek wyjaśniła, że śledczy uznali zażalenie za wniesione przez osobę nieuprawnioną. Wskazała na art. 304 k.p.k. dotyczący zawiadomień składanych przez instytucje państwowe.
"Wśród kompetencji Pierwszego Prezesa SN nie wskazano jego aktywności w zakresie monitorowania mediów i składania zawiadomień o przestępstwach powszechnych w imieniu Sądu Najwyższego" - podkreślono w komunikacie.
"Nie zachodzą także przesłanki do przyznania dr hab. Małgorzacie Manowskiej uprawnień innej osoby zawiadamiającej o przestępstwie przewidzianych w art. 306 § 1a pkt 3 k.p.k., gdyż przedmiot postępowania nie mieści się w katalogu przestępstw wymienionych w tym przepisie, a ponadto postępowanie karne nie zostało wszczęte w wyniku jej zawiadomienia" - wskazuje rzecznik prokuratury.
Zarządzenie o odmowie nie jest prawomocne. Manowska może zaskarżyć je do sądu.
Źródło: Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu, WP