Prokuratura Krajowa ucina spekulacje dotyczące śmierci posła Rafała Wójcikowskiego

"[...] Stan techniczny układu hamulcowego nie miał wpływu na zaistnienie wypadku, ani nie miał związku z jego przebiegiem" - to fragment z komunikatu Prokuratury Krajowej. Organ postanowił uściślić podane w mediach informacje, zgodnie z którymi przewód hamulcowy w aucie posła był uszkodzony. Był - ale dosyć nietypowo doszło do tego już w trakcie wypadku.

Eksperyment procesowy dot. wypadku posła Kukiz'15  na zamkniętym fragmencie drogi S8
Źródło zdjęć: © PAP | Leszek Szymański
Magdalena Nałęcz-Marczyk

"Zarówno opinia biegłych wydana w marcu 2017 roku, jak i pogłębiona opinia z kwietnia 2017 roku, w sposób jednoznaczny i kategoryczny wskazują, że przedwypadkowy stan techniczny pojazdu nie miał żadnego związku przyczynowego z zaistniałym wypadkiem" - podała Prokuratura Krajowa, odnosząc się do najnowszych spekulacji na temat tragicznego wypadku i śmierci posła Rafała Wójcikowskiego.

Oświadczenie to reakcja na medialne doniesienia. "Rzeczpospolita" podała że w aucie posła był uszkodzony przewód hamulcowy. – Odnotował to biegły, który badał stan techniczny auta. Uszkodzenie było między sztywnym a giętkim elementem przewodu. Odniosła się też do tego w swojej opinii Politechnika Łódzka, która nie dopatrzyła się podstaw do przyjęcia, że mogło dojść do celowego uszkodzenia. Na ten temat wypowie się też Instytut Sehna – powiedział gazecie rzecznik prokuratury Krzysztof Kopania.

"Przewody hamulcowe rzadko ulegają uszkodzeniom podczas wypadków" - wypowiedział się dla "Rz" biegły specjalizujący się w wypadkach. Z oświadczenia Prokuratury Krajowej wynika jednak, że właśnie taka sytuacja miała miejsce tym razem. "Wszystkie układy pojazdu kierowanego przez pokrzywdzonego mające wpływ na bezpieczeństwo jazdy, w tym w szczególności hamulcowy, kierowniczy i jezdny, były sprawne technicznie" - czytamy w komunikacie.

Z opinii wydanej przez biegłego w kwietniu 2017 r. wynika, że do uszkodzenia przewodu doszło na skutek "działającej jednorazowo odpowiednio dużej siły rozciągającej i zginającej". "Biegły nie stwierdził śladów działania narzędzi, które mogłyby być użyte w celu rozdzielania przewodu, ani takich cech powierzchni przełomów, które mogłyby świadczyć o zmęczeniowym charakterze uszkodzenia" - podkreśla prokuratura.

Z informacji podawanych przez gazetę wynikało również, że śledczy odnaleźli nowego świadka, którego zeznania mogą zmienić przebieg śledztwa.

Jechał obok i widział światła. Inny świadek - już nie

Rafał Wójcikowski zginął 19 stycznia w wypadku samochodowym na trasie S8 nieopodal Rawy Mazowieckiej, gdy jechał do Warszawy. Z niewyjaśnionych przyczyn jego samochód uderzył w barierki energochłonne na lewym pasie. Auto odbiło się od nich i stanęło w poprzek drogi na prawym pasie. Jeden z samochodów (vw caddy) zdołał ominąć lewą stroną auto posła Kukiz'15. Nie udało się to jednak kierowcy forda transita, który uderzył w pojazd parlamentarzysty. Zeznawał później, że nie widział stojącego na drodze samochodu, bo był on nieoświetlony. Kolejny świadek - kierowca tira przejeżdżającego obok - twierdzi, że światła widział.

Prokuratura poszukiwała kierowcy białego tira, który tuż przed śmiercią posła zdołał ominąć jego samochód z prawej strony. Było to chwilę przed tym, zanim w auto Wójcikowskiego wjechał ford. – Kierowca tego tira potwierdził, że widział samochód stojący na awaryjnych światłach, dostrzegł uszkodzenie auta z przodu, ale nie było nikogo na zewnątrz. Uznał, że nie ma potrzeby się zatrzymywać – powiedział „Rzeczpospolitej" Krzysztof Kopania, rzecznik prokuratury.

Zajmujący się sprawą prokurator Jacek Pakuła z łódzkiej prokuratury okręgowej twierdzi, że mężczyzna został przesłuchany dwukrotnie. - Zeznania kierowcy tira jednoznacznie wskazują, że widział pojazd stojący w poprzek drogi, a światła, które widział, były światłami tego pojazdu. Nie widział natomiast osób, które miałyby chodzić wokół samochodu - powiedział Pakuła.

Dodał, że słowa kierowcy potwierdzają to, co prokuratura już wie - że doszło w pierwszej kolejności do uderzenia auta posła w barierę, a następnie samochód stanął w poprzek drogi. - Nic nowego się nie wydarzyło, co by uprawniało do snucia nowych teorii - mówił.

Na wniosek biegłych w nocy z poniedziałku na wtorek zostanie przeprowadzony ponowny eksperyment procesowy. Celem tego eksperymentu jest pogłębienie ustaleń odnoszących się do możliwości i zdolności obserwacji pojazdu posła przez innych uczestników ruchu drogowego.

Źródło: pk.gov.pl, PAP, Rzeczpospolita, WP

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 30.11.2025 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 30.11.2025 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Rozmowy USA-Ukraina zakończone. Rubio: Wciąż wiele do zrobienia
Rozmowy USA-Ukraina zakończone. Rubio: Wciąż wiele do zrobienia
Interwencja USA ws. Ziobry? Jaki: nie zdziwiłbym się
Interwencja USA ws. Ziobry? Jaki: nie zdziwiłbym się
Kłopoty z władzą biskupią [OPINIA]
Kłopoty z władzą biskupią [OPINIA]
Zimowa pogoda paraliżuje drogi. Karambol w USA
Zimowa pogoda paraliżuje drogi. Karambol w USA
"To była ignorancja i pycha". Polityk CDU o  podejściu do Polski
"To była ignorancja i pycha". Polityk CDU o podejściu do Polski
Axios: USA i Ukraina chcą dopiąć sporne kwestie terytorium i gwarancji
Axios: USA i Ukraina chcą dopiąć sporne kwestie terytorium i gwarancji
"Zabijali ludzi jak muchy". Wstrząsająca relacja z Sudanu
"Zabijali ludzi jak muchy". Wstrząsająca relacja z Sudanu
Nawrocki odwołuje spotkanie z Orbanem, Tusk przedłuża alarmy [SKRÓT DNIA]
Nawrocki odwołuje spotkanie z Orbanem, Tusk przedłuża alarmy [SKRÓT DNIA]
Pleśń, grzyb i przeciekający dach. Fatalne warunki, zaczęli akcję
Pleśń, grzyb i przeciekający dach. Fatalne warunki, zaczęli akcję
Kazachstan odgraża się Ukrainie. Zaatakowali kluczowy terminal
Kazachstan odgraża się Ukrainie. Zaatakowali kluczowy terminal
Katastrofalne powodzie na Sumatrze. Liczba ofiar rośnie
Katastrofalne powodzie na Sumatrze. Liczba ofiar rośnie