Trwa ładowanie...
d1iqnnx
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Prokurator zażądał ponad 26 lat więzienia dla kapitana Costa Concordii

Kary 26 lat i trzech miesięcy więzienia zażądał w poniedziałek prokurator dla kapitana statku Costa Concordia, Francesco Schettino, oskarżonego o spowodowanie katastrofy tego wycieczkowca, w której śmierć poniosły 32 osoby.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Prokurator zażądał ponad 26 lat więzienia dla kapitana Costa Concordii
(freeimages.com)
d1iqnnx

Kary, najwyższej o jaką można było wystąpić, zażądała na zakończenie mowy oskarżycielskiej podczas procesu w Grosseto prokurator Maria Navarro. Ponadto przedstawiła wniosek o aresztowanie Schettino w związku z groźbą ucieczki. Wniosek ten umotywowała także tym, że kapitan ma dom w Szwajcarii i liczne kontakty zagraniczne.

Schettino nie było na sali sądowej w chwili wygłaszania tej mowy. Telewizja RAI podkreśla, że nie wiadomo, gdzie się znajduje i przypomina, że kapitan dotychczas uczestniczył w rozprawach.

Również w poniedziałek, w trzecim dniu wygłaszania mowy oskarżycielskiej, inny występujący przed sądem prokurator Stefano Pizza użył pod adresem kapitana wycieczkowca takich epitetów, jak "sprytny idiota" i "beztroski optymista".

d1iqnnx

- Uważa, że jest świetny, a tymczasem prowokuje zagrożenie i szkody - oświadczył. W wyjątkowo ostrej mowie przypominał także, że kapitan statku miał obowiązek opuścić go jako ostatni, a nie uciekać z pokładu w trakcie ewakuacji, jak to uczynił. - To nie tylko obowiązek, podyktowany przez prastarą sztukę marynarską, ale także obowiązek prawny- mówił oskarżyciel. Swą mowę zakończył słowami: - Niech Bóg ma litość dla Schettino, bo my nie możemy mieć żadnej.

Wieczorem 13 stycznia 2012 roku gigantyczny wycieczkowiec z ponad 4 tys. osób na pokładzie uderzył w podmorskie skały koło wyspy Giglio niedaleko brzegów Toskanii. Doszło do tego, bo na polecenie kapitana Concordia podpłynęła za blisko wyspy. Schettino pokazując uroki tego miejsca chciał zrobić przyjemność menedżerowi pokładowej restauracji i swojej młodej przyjaciółce, która podróżowała - jak potem ustalono - bez biletu.

W rezultacie uderzenia o skały statek zaczął się przechylać. Według aktu oskarżenia kapitan z dużym opóźnieniem zarządził ewakuację z pokładu i opuścił go jako jeden z pierwszych, gdy panował olbrzymi chaos. Przed władzami portowymi usiłował zataić wypadek i starał się go zbagatelizować.

Francesco Schettino nie przyznaje się do winy i obarcza nią sternika z Indonezji, który według niego nie zrozumiał polecenia i obrał kurs w niewłaściwą stronę. Bilans katastrofy to 32 ofiary śmiertelne i 110 osób z obrażeniami.

Armator, Costa Crociere, wypłacił odszkodowania rodzinom ofiar i rozbitkom w łącznej sumie 84 milionów euro. Setki milionów euro kosztowała operacja podniesienia statku i odholowania go do portu w Genui.

d1iqnnx

Podziel się opinią

Share

d1iqnnx

d1iqnnx
Więcej tematów