Prognoza mandatów. Tak dziś wyglądałby podział w Sejmie
Gdyby wybory parlamentarne odbyły się dziś, to ich zwycięzcą zostałaby Koalicja Obywatelska. Obecna koalicja rządząca nie uzyskałaby jednak większości w Sejmie - wynika z najnowszych prognoz Ogólnopolskiej Grupy Badawczej.
Najważniejsze informacje:
- Koalicja Obywatelska może liczyć na największa liczbę mandatów.
- Trzy ugrupowania prawicowe znalazłyby się w następnej kadencji Sejmu.
- Pod progiem wyborczym są m.in. Polskie Stronnictwo Ludowe czy Polska 2050.
Choć do wyborów parlamentarnych pozostało jeszcze dużo czasu (odbędą się jesienią 2027 r.), to już teraz można wyciągać wnioski z sondaży. Najnowszą prognozę dotyczącą podziału mandatów w przyszłym Sejmie przygotowała Ogólnopolska Grupa Badawcza.
Podział mandatów w Sejmie
Wynika z niej, że zwycięzcą wyborów zostałaby Koalicja Obywatelska z 189 mandatami. Na drugim miejscu uplasowałoby się Prawo i Sprawiedliwość z dorobkiem 143 mandatów. Podium domknęłaby Konfederacja Krzysztofa Bosaka i Sławomira Mentzena z 68 mandatami.
Do Sejmu weszłoby także ugrupowanie Grzegorza Brauna. Konfederacja Korony Polskiej uzyskałaby 45 mandatów. A ostatnią partią reprezentowaną w Sejmie byłaby Nowa Lewica - 15 mandatów.
Pod progiem wyborczym znalazłyby się Polskie Stronnictwo Ludowe, Polska 2050, Partia Razem oraz Centrum Polska.
Możliwe scenariusze koalicyjne
Takie rozstrzygnięcie nie byłoby korzystne dla obecnej koalicji rządzącej, której łączny wynik w postaci 204 mandatów (Koalicja Obywatelska i Nowa Lewica) nie dawałby większości. Zbyt mało mandatów do rządzenia miałyby też PiS i Konfederacji - 211.
Gdyby Jarosław Kaczyński myślał o rządzeniu, musiałby wejść w koalicję nie tylko z Konfederacją, ale także z Konfederacją Korony Polskiej. Łączny dorobek tych frakcji wyniósłby 256 mandatów.
Kaczyński już odmówił współpracy z Braunem
Warto zaznaczyć, że prezes PiS dał jasno do zrozumienia, że koalicja z Braunem nie wchodzi w grę.
- Mowy nie ma o żadnych sojuszach z partią Brauna. To jest partia, z jednej strony, całkowicie niepoważna - tam są różne jaszczury i tym podobne. Sojusz z Braunem byłby jak sojusz z Putinem - mówił Kaczyński.
Źródło: OGB