Trwa ładowanie...
dt0kubg

Prof. Piotr Kruszyński krytykuje opieszałość sądu ws. Mariusza N. podejrzanego o zabicie 13-latka

- To patologia, że sąd tak długo zwlekał z wydaniem Europejskiego Nakazu Aresztowania i osobnik, który zabił człowieka mógł uciec - mówi w telewizji Superstacja prof. Piotr Kruszyński z Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Skomentował w ten sposób fakt, że Mariusz N., który jest podejrzany o zabicie samochodem 13-latka pod Otwockiem, przez kilka tygodni przebywał we Francji, zaś policja nie mogła go zatrzymać, bo nie miała podstaw prawnych.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Mariusz N.
Mariusz N. (Policja.pl)
dt0kubg

Skąd ta opieszałość? - Ze względu na okres świąteczny i ograniczone w tym czasie możliwości kadrowe sądu - tłumaczy Superstacji Marcin Łochowski, rzecznik Sądu Okręgowego Warszawa Praga. - Rozumiem: wigilia, rybka, Sylwester, trzeba się pobawić - krytykuje prof. Kruszyński.

11 grudnia w miejscowości Czarnówka pod Otwockiem Mariusz N. potrącił śmiertelnie 13-letniego chłopca. Uciekł z miejsca wypadku i wyjechał do Francji. O miejscu jego pobytu polska policja wiedziała kilka dni po wypadku. 20 grudnia prokuratura wystąpiła do sądu o Europejski Nakaz Aresztowania wobec Mariusza N. Tymczasem sąd decyzję podjął dopiero 9 stycznia, czyli trzy tygodnie po wniosku prokuratury. Dwie godziny po wydaniu ENA Mariusz N. został zatrzymany we francuskim kurorcie.

Reporter Telewizji Superstacja zapytał rzecznika Sądu Okręgowego, dlaczego sąd zwlekał trzy tygodnie z wydaniem ENA i zebrał się dopiero 9 stycznia, mimo że wniosek wpłynął już 20 grudnia. - Ze względu na okres świąteczny i ograniczone w tym czasie możliwości kadrowe sądu. Nie było możliwości wcześniejszego wyznaczenia posiedzenia w tej sprawie - powiedział Łochowski. - W tej sprawie nie ma takich przepisów by sąd podjął decyzję w jakimś konkretnym terminie. A z informacji posiadanych przez sąd, nie wynikało, że podjęcie decyzji o wydaniu europejskiego nakazu aresztowania jest konieczne natychmiast - dodał rzecznik.

dt0kubg

- To patologia - komentuje na antenie Superstacji prof. Piotr Kruszyński z Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. - Zabrzmi to cynicznie, ale całe szczęście, że ten osobnik nie uciekał, tylko po prostu jeździł na nartach i świetnie się bawił. Gdyby się zorientował, że żandarmeria depcze mu po piętach, to by uciekł. To jest polska patologia. Sędziowie powinni wiedzieć jakiego typu to jest sprawa - oburza się prof. Kruszyński. I krytykuje: - Jestem cyniczny, ale są sytuacje, kiedy nawet w wigilię może się zebrać trzech sędziów i wydać postanowienie o ENA.

Źródło: Superstacja

dt0kubg

Podziel się opinią

Share
dt0kubg
dt0kubg
Więcej tematów