Prehistoria spod Sandomierza

Sensacyjnego odkrycia dokonali polscy naukowcy pod Sandomierzem: odkopali najstarszy na świecie szkielet noworodka i najstarsze krzemienne figurki kobiet - pisze "Rzeczpospolita".

Stanowisko w Wilczycach leży nad rzeką Opatówka, lewym dopływem Wisły, na samym szczycie wysoczyzny lessowej. Rzeka płynie tu w głęboko wciętej dolinie. Doświadczeni łowcy wybrali to miejsce nieprzypadkowo - by mieć nieograniczony widok na całą okolicę, a zwłaszcza na dolinę rzeki.

Ludzie obozowali w tym miejscu w epoce lodowcowej; jeśli trochę dopomogli przyrodzie i zatarasowali przełomy, odcinek rzeki między przełomami był praktycznie zamknięty, zwierzęta, jakie weszły na ten teren, nie miały z niego wyjścia. Właśnie o to chodziło łowcom z obozowiska usytuowanego na najwyższym miejscu, widzieli stamtąd jak na dłoni swoją "spiżarnię" - wyjaśnia prof. Romuald Schild.

Archeolodzy spodziewali się znaleźć krzemienne narzędzia, kości zjedzonych zwierząt, szczątki fauny i pyłki roślin świadczące o klimacie oraz wyjaśniające, na co i czym polowali ówcześni ludzie. Nie zawiedli się, odkryli dużo więcej.

Po pierwsze, pod warstwą lessu zachował się szkielet noworodka, a może jeszcze płodu. Przetrwały kości długie, fragmenty czaszki i kręgów. Jest to najstarszy szkielet dziecka na świecie, inne znane są znacznie młodsze, o tysiąclecia. W czerwcu 2006 roku rozpoczną się analizy antropologiczne tych kości, a także badania DNA. Kości z tego okresu, ale ludzi dorosłych, odnalazł w 1883 roku Gotfryd Ossowski w Jaskini Maszyckiej w Jurze Krakowskiej.

Drugim niezwykłym znaleziskiem są stylizowane figurki kobiet wykonane z krzemienia. Tego rodzaju figurki znane są z paleolitu, od Pirenejów po Ural, ale wycinane z kości mamuciej. Krzemienne stylizowane figurki kobiet wykonywano między innymi w Egipcie i nad jeziorem Onega, ale w V, IV tysiącleciu p.n.e., nie zaś w pełni epoki lodowcowej, w XIV tysiącleciu p.n.e.

Trzecim niezwykłym znaleziskiem jest naszyjnik z kłów lisa polarnego. Składał się z blisko stu przewierconych kłów. Dagmara Mańka z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN zrekonstruowała go - do fotografii wybrała 55 całkowicie zachowanych zębów, które w każdej chwili można nanizać na nić czy rzemyk.

Odkrycia dokonał międzynarodowy zespół badaczy polskich, szwedzkich i amerykańskich. Kieruje nim prof. Romuald Schild z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Warszawie. Na stanowisko to pierwsza natrafiła dr Hanna Kowalewska-Marszałek. Wykopaliska rozpoczął zmarły przedwcześnie dr Jan Fiedorczuk, ale najwspanialsze trofea zostały wydobyte w 2005 roku. Obecnie są konserwowane i opracowywane. Wykopaliska w Wilczycach będą kontynuowane w tym roku. (PAP)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"