Prawica w antyeuropejskiej pułapce [OPINIA]

Polska prawica pogrąża się w antyeuropejskiej pułapce. Zamiast zabiegać z europejskimi sojusznikami o budowanie prawicowej eurosalonki, PiS wybiera marginalizację i oferuje Polakom bilet trzeciej klasy. Pozbywanie się silnych kart to oddawanie pola tym, którzy chcą widzieć Polskę samotną poza Unią - pisze dla Wirtualnej Polski prof. Sławomir Sowiński.

  Czy możliwa jest w Polsce inna prawica, pokazująca także polskie szanse w Unii, a nie tylko płynące z niej zagrożenia? Czy możliwa jest w Polsce inna prawica, pokazująca także polskie szanse w Unii, a nie tylko płynące z niej zagrożenia?
Źródło zdjęć: © EastNews, Getty Images, PAP | ANDRZEJ IWANCZUK, Leszek Szymański, REPORTER, Wojciech Olkusnik
Sławomir Sowiński
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Tekst powstał w ramach projektu WP Opinie. Przedstawiamy w nim zróżnicowane spojrzenia komentatorów i liderów opinii publicznej na kluczowe sprawy społeczne i polityczne.

Ton twardej politycznej awantury wokół programu SAFE dobrze pokazuje, jak bardzo polska prawica pogrąża się dziś w antyeuropejskiej pułapce. A weto prezydenta w tej sprawie, przejście od antyunijnej retoryki do antyunijnej polityki, może okazać się w tym dryfie istotnym i kosztownym Rubikonem.

Unia potrzebuje krytyki i korekty

Długa jest lista błędów europejskich elit i powodów obiektywnych, dla których Unia Europejska potrzebuje dziś krytyki i solidnej korekty swego kursu.

W nowej geopolitycznej rzeczywistości, zmierzającej co najmniej od 2015 r. w kierunku gigantycznych napięć migracyjnych, nadciągającego koncertu mocarstw, z Chinami i Rosją w rolach głównych, coraz mniej atlantyckiej postawy USA, słabnięcia konkurencyjności europejskich gospodarek i powrotu suwerennościowego języka państw narodowych, europejskie i brukselskie elity traciły kolejne lata na forsowanie kolejnych ofensyw ekologicznych i kolejnych pomysłów na coraz większą eurobiurokację. Brexit i rozkwit ruchów antyeuropejskich w całej Unii stały się tego wymowną, choć ciągle nie do końca chyba przepracowaną, konsekwencją.

Na tym tle trudno nie przyznać dziś racji wielu politykom polskiej i europejskiej prawicy, którzy od lat na te deficyty wskazywali, postulując wzmocnienie Unii poprzez przekierowanie jej zainteresowań, ze snu o "bezemisyjnej" przyszłości wielokulturowego europejskiego społeczeństwa socjalnego, na twardy grunt politycznego, ekonomicznego i społecznego "tu i teraz" państw Unii.

Trudno też nie przyznać, że swoje szczególne argumenty w krytyce polityki Brukseli ma polska prawica, która w kontekście zamrożonych przed rokiem 2024 polskich miliardów z KPO, odebrała dość gorzką lekcję tego, czym może być w praktyce europejska warunkowość transferów do poszczególnych państw narodowych. Trudno wreszcie dziwić się, że w tak wielu krajach Unii eurosceptyczna prawica dziś rządzi, bądź odgrywa istotną rolę.

Powtórzmy, sensowna krytyka Unii Europejskiej ze strony polskiej, włoskiej czy hiszpańskiej prawicy wydaje się racjonalna. I dla prawicy i dla samej Unii.

Bilet do wagonu trzeciej klasy

Tyle tylko, że twardy, momentami histeryczny, polityczny ton, jaki Prawo i Sprawiedliwość narzuciło w awanturze o europejskie SAFE, cały ten horyzont politycznej racjonalności, zdaje się porzucać lub gubić.

Wchodząc bowiem w zakończoną prezydenckim wetem, ostrą awanturę o europejski kredyt na polską obronność, PiS i prezydent Nawrocki antyunijną dotąd retorykę zastąpili realną, antyunijną polityką.

A mówiąc precyzyjniej, poważnie ograniczyli pole zręcznej politycznej gry sprzed roku 2024 - Unię krytykujemy, ale pozycję Polski w Unii staramy się wzmacniać. Kierując się tym samym w stronę niekontrolowanego antyeuropejskiego dryfu.

Od tego momentu widać bowiem jasno, że choć polska prawica odżegnuje się od formalnego wyjścia z Unii Europejskiej, to w istocie oferuje Polsce i Polakom bilet w europejskim wagonie trzeciej klasy, zamiast zabiegać razem z z Giorgią Meloni czy Friedrichem Merzem, o budowanie w UE prawicowej eurosalonki. I im bardziej to polityczne deprecjonowanie przez PiS polskich szans i polskich możliwości w UE będzie się nasilać, tym silniejsze będą po prawej stronie antyunijne nastroje, za którymi – chcąc nie chcąc - PiS będzie musiał nadążać, ścigając się z obiema Konfederacjami.

Groźne dla Polski, ryzykowne dla samej prawicy

Taki antyeuropejski dryf wygląda bardzo groźnie przede wszystkim w kontekście możliwego powrotu PiS do władzy. W sytuacji śmiertelnego zagrożenia Polski ze strony Rosji, nieprzewidywalności USA pod rządami Donalda Trumpa i MAGA, wojny w Iranie, czy nieskrywanej ekspansji Chin, silne europejskie karty są niezbędne w trudnej grze o polską suwerenność, bezpieczeństwo i interesy. W rękach każdego, kto Polską rządzi i będzie rządził.

Pozbywanie się zaś tych kart, czy deprecjonowanie ich wartości, to z kolei oddawanie pola tym, którzy chcą Polski samotnej poza Unią, lub na peryferiach Unii. A tych zapewne, i w Moskwie, i w Pekinie, i w Waszyngtonie, i w wielu stolicach Europy, nie brakuje.

Ale zwrot, o którym tu mówimy, zaszkodzić może także samej prawicy. Stojąca za nim polityczna retoryka, o Unii Europejskiej jako największym zagrożeniu Polski, i USA jako przewidywalnym gwarancie naszych interesów, rozmija się dziś bowiem z rzeczywistością w sposób czytelny, już nie tylko dla ekspertów, ale także dla coraz szerszej grupy zwykłych wyborców. Co więcej, gdy w kampanii wyborczej roku 2027 istotną kwestią stać się może pytanie, która z politycznych sił zapewni dalsze efektywne wykorzystanie obecności Polski w UE, oferta europejskiego biletu trzeciej klasy, którą PiS zdaje się dziś kłaść na politycznym stole, może okazać się mało atrakcyjna. I mało przekonująca dla milionów polskich studentów, rolników, przedsiębiorców, czy turystów.

Czas nowej prawicy?

Zwrot, na który zwracamy tu uwagę, rodzi też oczywiste pytanie, czy możliwa jest w Polsce inna prawica, pokazująca także polskie szanse w Unii, a nie tylko płynące z niej zagrożenia? A w każdym razie próbująca gry o polskie interesy europejską kartą?

W sposób naturalny do misji takiej predestynowany wydaje się Mateusz Morawiecki i jego środowisko wewnątrz i wokół PiS. Pierwsze jednak, po wecie prezydenta Nawrockiego, jego reakcje sugerują, że grę o taki bardziej europejski zwrot na polskiej prawicy uważa on chyba za przedwczesną. A to z kolei otwiera - już dziś - jakąś przestrzeń przed ludowcami i drużyną wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. I kto wie, czy oferta racjonalnej, narodowej i zarazem europejskiej prawicy, nie stanie się ich wyborczym sztandarem.

Dla Wirtualnej Polski prof. Sławomir Sowiński

Dr hab. Sławomir Sowiński, prof. UKSW - politolog związany z Instytutem Nauk o Polityce i Administracji UKSW. W swoich badaniach specjalizuje się w relacjach między polityką a religią oraz współczesnymi procesami politycznymi. Jest autorem książki "Boskie, cesarskie, publiczne. Debata o legitymizacji Kościoła katolickiego w Polsce w sferze publicznej w latach 1989-2010". Aktywny uczestnik debaty publicznej. Na stałe współpracuje z Wirtualną Polską, gdzie regularnie komentuje i analizuje bieżące wydarzenia polityczne.

Wybrane dla Ciebie
Rakiety spadły na Abu Zabi. Są ofiary śmiertelne po ataku
Rakiety spadły na Abu Zabi. Są ofiary śmiertelne po ataku
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
Ulewy i atak zimy na południu. Spadnie 20 cm śniegu, wiatr dociśnie do 110 km/h
Ulewy i atak zimy na południu. Spadnie 20 cm śniegu, wiatr dociśnie do 110 km/h
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów