Pracownicy Urzędu Skarbowego oskarżeni o korupcję. Mieli przyjmować łapówki
Dwóch pracowników Urzędu Skarbowego w Warszawie-Mokotowie oskarżono o przyjmowanie łapówek w zamian za informacje o kontrolach. Śledztwo prowadzi Prokuratura Regionalna w Rzeszowie.
Najważniejsze informacje:
- Dwaj funkcjonariusze skarbowi z Warszawy mieli przyjmować łapówki w zamian za informacje o kontrolach.
- Akt oskarżenia obejmuje cztery osoby, w tym dwóch przedsiębiorców.
- Za przestępstwa grozi kara pozbawienia wolności do ośmiu lat.
Dwaj pracownicy Urzędu Skarbowego w Warszawie-Mokotowie zostali oskarżeni o przyjmowanie łapówek. Proceder polegał na przekazywaniu informacji o planowanych kontrolach skarbowych w firmach. Jak poinformowała prokuratura, akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa.
Jak przebiegało śledztwo?
Funkcjonariusze oskarżeni są o poczynania w latach 2016-2020. W tym czasie mieli przekroczyć swoje uprawnienia poprzez nielegalne przetwarzanie danych i ich przekazywanie osobom nieuprawnionym.
- W latach 2016-2020 Paweł S. wielokrotnie przekroczył swoje uprawnienia poprzez to, że nie mając do tego legitymacji, w związku z wykonywanymi przez siebie czynnościami służbowymi przetwarzał dane ustalonych osób i podmiotów gospodarczych i przekazywał je osobie nieuprawnionej - podała prokurator.
Dwaj funkcjonariusze, Paweł S. i Andrzej M., mieli przyjmować łapówki od przedsiębiorców, którzy chcieli uniknąć wykrycia oszustw związanych z fakturami VAT. Paweł S. miał przekazać te dane co najmniej 26 razy, co było zorganizowane we współpracy z przedsiębiorcą Piotrem S. oraz innym przedsiębiorcą Rafałem R.
W myśl aktu oskarżenia, działając wspólnie i w porozumieniu z innym pracownikiem tego urzędu skarbowego - poborcą skarbowym Andrzejem M. - Paweł S. i Andrzej M. przyjęli korzyść majątkową w łącznej wysokości co najmniej po 4 tys. zł w zamian za powiadomienie o planowanych kontrolach skarbowych w różnych spółkach. Pieniądze te przyjmowali w miesięcznych ratach po 500 zł, od września 2019 r. do czerwca 2020 r.
Jakie grożą im kary?
Wszystkim czterem oskarżonym grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności. Są to obywatele polscy zamieszkujący województwo mazowieckie. Nie przyznali się do zarzucanych czynów, a materiał dowodowy został zgromadzony przez Mazowiecki Wydział Terenowy Biura Inspekcji Wewnętrznej Ministerstwa Finansów.