Awantura na rządzie? Żurek odsłania kulisy spięcia
- Ja bym nie nazywał tego awanturą. Ostra wymiana zdań - tak minister sprawiedliwości Waldemar Żurek skomentował doniesienia o spięciu z premierem podczas obrad rządu. Odniósł się do słów "nie wtrącaj się", które miał usłyszeć od Donalda Tuska.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek był gościem Polsat News, gdzie został zapytany o kulisy burzliwej dyskusji w rządzie dotyczącej reformy Państwowej Inspekcji Pracy. Dziennikarz przytoczył słowa, które miał wypowiedzieć premier do ministra: "Waldemarze, ja cię błagam, nie wtrącaj się".
- Bardzo ładne sformułowanie. To świadczy o kulturze osobistej premiera - skwitował z uśmiechem Żurek.
- Ja bym nie nazywał tego awanturą. Ostra wymiana zdań. Ona nawet nie była ostra, bo trzeba zwrócić uwagę, że tutaj te sformułowania są naprawdę parlamentarne, na tym moim zdaniem polega praca dobrego rządu - stwierdził minister.
- A ten rząd jest dobry, to znaczy nie ma autorytarnego dyktatora, jak widzieliśmy to za czasów PiS, kiedy jest święty prezes i nie wolno w ogóle się z nim nie zgadzać. Te prace na rządzie dla mnie są fascynujące, bo to jest dla mnie zupełna nowość - dodał Żurek.
Minister przyznał jednak, że premier przerwał mu wypowiedź. - Właśnie powstrzymał mnie w pewnym momencie. Wydaje się, że chodziło o pewne zakończenie wątku, ale skończyła się ta dyskusja. (...) Zabrałem głos i rozwiązania, do których doszliśmy wspólnie, okazały się jakąś drogą wyjścia z tej trudnej sytuacji - wyjaśnił, nazywając te rozmowy "rodzajem politycznej kuchni".
Spór o kompetencje urzędników
Osią sporu była propozycja, by urzędnicy mogli administracyjnie przekształcać umowy cywilnoprawne w umowy o pracę. Premier wyraził sprzeciw wobec takiego rozwiązania, a minister sprawiedliwości - mimo spięcia - poparł go w tej kwestii.
- Reforma musi być, ale tutaj akurat podzielam zdanie premiera. Ja uważam, że nie można administracyjnymi decyzjami, nawet najlepszego urzędnika, przekształcać umowy między dwoma stronami. Od tego jest sąd - zaznaczył Żurek.
Plan utworzenia nowych sądów w Polsce
Aby uniknąć paraliżu i zapewnić pracownikom skuteczną ochronę, ministerstwo przygotowało alternatywę. Żurek ogłosił na antenie powstanie nowych jednostek.
- Ale właśnie teraz panu o tym powiedziałem, że ja już stworzyłem bardzo szybko plan utworzenia 13 nowych sądów pracy w Polsce. To nie jest mało - poinformował minister.
Żurek argumentował, że dostęp do wymiaru sprawiedliwości był dotychczas utrudniony przez działania poprzedniej władzy. - Chcemy, żeby ta siatka była tak duża, żeby obywatel miał dostępność do sądu pracy, bo rzeczywiście nasi poprzednicy zamykali te wydziały i jak ja słyszałem, że ktoś, kto był zwolniony z zakładu pracy, ma jechać w jedną stronę 90 kilometrów, żeby walczyć o prawa pracownicze, to to stawało się fikcją - tłumaczył.
Minister dodał, że rozstrzyganie sporów przez sąd jest korzystniejsze również dla przedsiębiorców. - Pracownik powie swoje racje, przedsiębiorca powie swoje racje, sąd wyda rozstrzygnięcie, a nie będzie jednostronnej decyzji administracji - podsumował.
Źródło: Polsat News, WP