Pracowali w Wigilię. Minister składa zawiadomienie o naruszeniu prawa
W tym roku po raz pierwszy 24 grudnia był ustawowo dniem wolnym od pracy. Mimo tego pojawiły się informacje, że nie wszyscy pracodawcy dostosowali się do nowego prawa. Działanie w tej sprawie zapowiada minister pracy, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
W tym roku po raz pierwszy Wigilia była dniem wolnym od pracy. To efekt projektu ustawy złożonego przez posłów Lewicy pod koniec października 2024 roku. Mimo tego, że w zdecydowanej większości Polacy nie pracowali tego dnia, to w nielicznych przypadkach pojawiały się doniesienia o złamaniu prawa. Niektórzy pracodawcy mieli nie dostosować się do regulacji.
- Docierały do nas sygnały o naruszeniach tego prawa, bo przy każdym prawie, nawet najlepiej przygotowanym, zawsze znajdą się jacyś cwaniacy, którzy próbują je omijać. I właśnie w sprawie takich cwaniaków złożyłam zawiadomienie do Państwowej Inspekcji Pracy - powiedziała w Radiu Zet Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
- Zresztą nawet bez moich zgłoszeń Państwowa Inspekcja Pracy zapowiadała, że skoro mamy nowy dzień wolny od pracy, to będzie w sposób wzmożony kontrolowała przestrzeganie przepisów prawa. I te kontrole będą kontynuowane. Z tego co wiem, to dotyczy to zarówno branży handlowej, jak i branży kurierskiej - dodała minister pracy.
Co grozi pracodawcom, którzy złamali prawo? Za nielegalne zobowiązanie do pracy w Wigilię grozi grzywna do 30 tysięcy złotych. Kara może być wyższa, gdy złamanie prawa dotyczy handlu - grzywna może wtedy sięgać do 100 tys. zł.
Z kolei osobom, dla których 24 grudnia była dniem roboczym, pracodawca będzie musiał oddać inny dzień wolny od pracy do końca okresu rozliczeniowego (najczęściej do 31 grudnia).
Źródło: Radio Zet