Pożar wybuchł w baraku nr 15. Zwęgleniu uległy niektóre elementy konstrukcji dwóch pryczy. Nie ma tam w pobliżu instalacji elektrycznej i to nie mógł być samozapłon, zatem najprawdopodobniej przyczyną ognia było podpalenie - powiedział oficer dyżurny lubelskiej Straży Pożarnej kpt. Robert Machaj.
Pożar zauważyli pracownicy muzeum. W gaszeniu uczestniczyły 3 jednostki straży pożarnej liczące 13 strażaków. Sprawców podpalenia ustalać będzie policja. (ajg)