Pożar domu. Tragiczne ustalenia służb. "73-latek wszedł z kanistrem"
W miejscowości Jaworze, w gminie Zagnańsk, mężczyzna podpalił dom z córką i wnukiem w środku. Sprawą zajmuje się policja, a służby ratunkowe walczą o życie poszkodowanych.
Najważniejsze informacje:
- 73-letni mężczyzna podpalił dom w Jaworzu, gdzie przebywała jego 43-letnia córka i 11-letni wnuk.
- Wszyscy obecni w domu doznali poważnych poparzeń.
- Na miejscu pracowały służby ratunkowe, w tym Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Tragiczna sytuacja miała miejsce w piątek, 13 lutego, w miejscowości Jaworze. Policja ustaliła, że 73-latek wszedł do domu, rozlał łatwopalny płyn i go podpalił. W chwili zdarzenia w budynku znajdowały się jego 43-letnia córka oraz 11-letni wnuk. Wszyscy troje doznali poważnych poparzeń.
Jakie były okoliczności zdarzenia?
Starszy kapitan Marcin Bajur, rzecznik świętokrzyskiej straży pożarnej, poinformował, że zgłoszenie o pożarze wpłynęło przed godziną 12.50. Na miejsce natychmiast wysłano policję, pogotowie, sześć zastępów straży pożarnej oraz Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Akcja ratunkowa była skomplikowana ze względu na ciężki stan poszkodowanych.
Służby opracowały wstępne ustalenia dotyczące zdarzenia. - Wstępne ustalenia policjantów wskazują, że mężczyzna wszedł na piętro z kanistrem, rozlał łatwopalną substancję i podpalił - relacjonuje starszy aspirant Jacek Borek, cytowany przez "Echo Dnia".
Jak przebiega akcja ratunkowa?
- Wszystkie osoby, znajdujące się w chwili zdarzenia w domu, znajdują się pod opieką zespołów ratownictwa medycznego i Lotniczego Pogotowia Ratunkowego ze względu na poparzenia - przekazał rzecznik straży pożarnej.
Policja prowadzi śledztwo mające na celu pełne wyjaśnienie przyczyn i dokładne okoliczności podpalenia. Obecnie nie jest znany powód, dla którego 73-letni mężczyzna posunął się do tak dramatycznego czynu.
Źródło: "Echo Dnia"