Posłowie PiS apelują do Bodnara. Chodzi o Annę W.
Posłowie PiS zwrócili się do ministra sprawiedliwości o uwolnienie Anny W., której syn z autyzmem potrzebuje jej obecności. - Dziecko wymaga ciepła, opieki i relacji z mamą - przekonywał poseł Michał Wójcik.
Co musisz wiedzieć?
- Apel posłów PiS: Posłowie PiS zaapelowali do ministra sprawiedliwości Adama Bodnara o uwolnienie Anny W. z aresztu, podkreślając potrzebę jej obecności przy 13-letnim synu ze spektrum autyzmu.
- Stan zdrowia dziecka: Anna W. w czwartek w oświadczeniu zaznaczyła, że jej nieobecność wpłynęła negatywnie na stan zdrowia syna, który po latach terapii wrócił do punktu wyjścia.
- Śledztwo i zarzuty: Anna W. jest podejrzana o udział w zorganizowanej grupie przestępczej w związku z nieprawidłowościami w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych.
Dlaczego posłowie PiS apelują o uwolnienie Anny W.?
W Światowym Dniu Świadomości Autyzmu, na konferencji prasowej Michał Wójcik wraz z innymi posłami PiS nawiązał do sprawy Anny W. Asystentka Morawieckiego jest podejrzana w sprawie nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS) i przebywa w areszcie. Wójcik podkreślił, że jej kilkunastoletnie dziecko jest dotknięte spektrum autyzmu i wymaga ciepła, opieki i relacji z mamą.
- Każdy, kto zna tę dolegliwość, szczególnie jeżeli chodzi o dzieci, ma świadomość tego, że takie rozłączenie mamy i dziecka, które dotknięte jest spektrum autyzmu, jest bardzo niebezpieczne nie tylko dla zdrowia, ale dla życia tego dziecka - powiedział poseł PiS.
Posłanka PiS Anna Milczanowska, zwracając się do prokuratora generalnego, ministra sprawiedliwości Adama Bodnara, w imieniu posłów PiS i samej Anny W., zaapelowała o pozwolenie na jej opuszczenie aresztu, aby mogła "połączyć się ze swoim synem".
Jakie są zarzuty wobec Anny W.?
Anna W. została zatrzymana w związku z podejrzeniami o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która miała działać w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Wraz z nią zatrzymano także Pawła K., właściciela agencji PR, oraz jej męża Marka W. Sąd zdecydował o aresztowaniu Anny W. i Pawła K. na trzy miesiące, podczas gdy Marek W. został zwolniony za poręczeniem majątkowym.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo.
Kaczyński ruszył w stronę Giertycha. Nagranie z wielkiej awantury w Sejmie
W czwartek Anna W. wydała oświadczenie, w którym apeluje o możliwość spotkania z 13-letnim synem, który jest w spektrum autyzmu i ma ADHD. Podkreśliła, że po kilku latach codziennej terapii udało jej się doprowadzić dziecko do "stanu społecznego przystosowania". "Minęły dwa miesiące mojej nieobecności, a ("Franciszek" - imię zmienione) wrócił do punktu wyjścia w swojej chorobie" - dodała.
Wiceminister sprawiedliwości Maria Ejchart w rozmowie z radiem TOK FM w poniedziałek wyraziła wątpliwości, czy kontakt Anny W. z synem mógłby wpłynąć na śledztwo. Podkreśliła, że areszt tymczasowy nie powinien być dodatkową karą dla rodziny osoby zatrzymanej.