Posłowie Centrum i Polski 2050 spotkali się w programie. Tak zareagowali
Paweł Śliz z ugrupowania Polska 2050 oraz Mirosław Suchoń z klubu parlamentarnego Centrum byli gośćmi Tomasza Żółciaka w programie "Tłit" w Wirtualnej Polsce. Pomiędzy dawnymi kolegami z partii doszło do krótkiej wymiany zdań i gestu.
W środę minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska ogłosiła, że wraz z grupą parlamentarzystów - 15 posłów oraz 3 senatorów - odchodzi z klubu z Polski 2050; dodała, że powstanie nowy klub parlamentarny o nazwie Centrum.
W gronie zwolenników Hennig-Kloski znalazł się m.in. Mirosław Suchoń, który według informacji Polskiej Agencji Prasowej, ma zostać wybrany szefem nowego klubu parlamentarnego. W czwartek (19 lutego) Suchoń pojawił się w studiu Wirtualnej Polski, by porozmawiać z Tomaszem Żółciakiem o ostatnich wydarzeniach.
Nim jednak do tego doszło, prowadzący podziękował za rozmowę Pawłowi Ślizowi, który był poprzednim gościem programu, tyle że zdalnie. - Może korzystając z okazji, chce pan pozdrowić pana posła Suchonia, może też w drugą stronę? - rzucił dziennikarz Wirtualnej Polski.
- Nie ma problemu. Ja jestem otwartym człowiekiem. Mirku, dobrego dnia - zwrócił się Śliz do Suchonia. Suchoń w reakcji na te słowa złożył ręce na kształt serca. - Wszystkiego dobrego Paweł, cześć! - rzucił Suchoń. Śliz nie pozostał obojętny i także odpowiedział pokazaniem serca.
Suchoń odniósł się do potencjalnej współpracy z Polską 2050. - Jestem przekonany, że kiedy będziemy realizować postulaty, także te, które zgłaszaliśmy i zadeklarowaliśmy wyborcom jako startujący posłowie z list Polski 2050, wtedy ta współpraca będzie naturalna, bo dzisiaj rzeczywiście jest tak, że te postulaty leżą i potrzebują realizacji - powiedział.
Spór w Polsce 2050 dotyczył kwestii obsadzenia wakatów w Radzie Krajowej i postulowanego przez frakcję Hennig-Kloski odwołania Pawła Śliza ze stanowiska szefa klubu parlamentarnego - zwolennicy Hennig-Kloski chcieli, by na tym stanowisku zastąpił go Suchoń.
Punktem zwrotnym była sobotnia Rada Krajowa, która zobowiązała członków partii, by do Zjazdu Krajowego zaplanowanego na 21 marca zaprzestali "eskalacji napięć". Do tego czasu zawieszono też postępowania dyscyplinarne oraz wstrzymano wszelkie zmiany personalne. Uchwała została źle przyjęta przez część działaczy, którzy określili ją jako "kagańcową".
Źródło: WP/Tłit, PAP