Polska w G20. Think tank: to nie meta, lecz punkt startu

Polska po raz pierwszy zasiądzie przy stole G20, ale czy potrafi to wykorzystać? Są pierwsze propozycje, jak to zrobić. Instytut Sobieskiego proponuje "Doktrynę sprawczości państwa średniego". Część autorów to doradcy prezydenta Karola Nawrockiego, który wybiera się na grudniowy szczyt G20. Eksperci ostrzegają jednak, że bez odpowiedniego zaplecza analitycznego Polska pozostanie na szczycie jedynie statystą.

Widok na wieżowce w centrum Warszawy przy rondzie ONZKarol Nawrocki wybiera się na grudniowy szczyt G20
Źródło zdjęć: © East News, PAP
Grzegorz OsieckiTomasz Żółciak
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Think-tank Instytut Sobieskiego przygotował raport pod tytułem: "POLSKA w G20. To jedynie początek". To zapowiedź pewnie innych tego typu analiz, które czekają nas w tym roku w związku z udziałem Polski w szczycie G20. Do udziału w tej imprezie szykuje się rząd, ale także prezydent Karol Nawrocki. Raport można traktować jako głos w dyskusji o tym, jak i czy Polska może skorzystać na zaproszeniu na szczyt.

Co jest w raporcie?

Raport nosi podtytuł "Stwórzmy nową 'Ideę dla Polski' dającą jej impuls rozwojowy". Zdaniem autorów zaproszenie Polski na szczyt G20 w Miami w grudniu tego roku to "największy awans geopolityczny od wejścia do UE". Ale nie powinien być metą, a punktem startu do przygotowania strategii, która ma dać Polsce kolejny impuls rozwojowy i sprawić, że nie będzie traciła gospodarczego tempa.

Dlatego w raporcie znalazł się zestaw rekomendacji, opisanych jako "Doktryna sprawczości państwa średniego".

Autorzy proponują osiem inicjatyw, które wpisują się w potrójną rolę Polski, jaką mogłaby grać w G20. Po pierwsze - państwa z historią udanej transformacji gospodarczej, czego zaproszenie na szczyt w Miami jest potwierdzeniem. Po drugie - jako reprezentanta państw Europy Środkowo-Wschodniej, ponieważ choć w G20 są najbogatsze kraje UE, to z jej zachodniej części. Wreszcie Polska może w tej grupie pełnić rolę reprezentanta państw średnich.

Osiem pomysłów na G20

Pierwsza z propozycji to Bank Rozwoju Europy Środkowo-Wschodniej z kapitałem założycielskim około 5 mld euro. Bank koncentrowałby się na finansowaniu infrastruktury energetycznej, transportowej i cyfrowej regionu, z potencjalnym rozszerzeniem na odbudowę Ukrainy (i Mołdawii, Gruzji). Jak szacują autorzy, kapitał pozwalałby na mobilizację 8-15 miliardów euro aktywności inwestycyjnej rocznie (uwzględniając efekt dźwigni na kapitał prywatny). W regionie miałby działać podobnie jak EBI, EBOiR czy Bank Światowy. Wzorem jest skandynawski Nordic Investment Bank. Siedziba banku miałaby być w Warszawie.

Kolejny pomysł to Koalicja Państw Średnich (Middle Powers). Ostatni raport z Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa zwracał uwagę na zagrożenie koncertem mocarstw. Autorzy raportu proponują stworzenie konsultacyjnej platformy średnich państw z różnych regionów świata. Mogłyby to być Turcja, Korea Płd., Meksyk, Indonezja, Australia, Arabia Saudyjska, Argentyna, RPA czy państwa nordyckie spoza G20.

Polski MSZ mógłby uruchomić spotkania takiej formuły na marginesie spotkań G20 - takie państwa miałyby odgrywać rolę stabilizatora systemu. Polska mogłaby wnosić do tej koalicji unikalne atuty: zdolność łączenia agendy bezpieczeństwa i rozwoju, doświadczenie transformacji ustrojowej przy jednoczesnym członkostwie w UE, rolę pomostu między EŚW a Azją Centralną oraz zainteresowanie utrzymaniem ładu opartego na regułach.

Raport proponuje oś Taszkent-Astana-Warszawa, czyli zacieśnienie więzów współpracy z państwami Azji Centralnej. Kazachstan i Uzbekistan odgrywają rosnącą rolę w eurazjatyckich szlakach transportowych i dostępie do surowców krytycznych, a USA traktują ich obecność przy stole G20 jako instrument ograniczania wpływów rosyjskich i chińskich w regionie.

Inny pomysł to dywersyfikacja gospodarcza i Program G20-50. Chodzi o przygotowanie i uruchomienie działań, które zwiększą szanse na polską ekspansję gospodarczą poza Europę. Dziś polski eksport w 80 proc. trafia na rynki unijne, a członkostwo w G20 miałoby szerzej otworzyć furtkę do innych krajów. Temu służyć miałby "Poland Global South Initiative" służący dyplomacji gospodarczej.

Miałby to być program obejmujący odbudowę sieci dyplomatycznej w Afryce, Ameryce Łacińskiej i Azji Południowej oraz misje gospodarcze powiązane z kalendarzem szczytów G20; instrumenty finansowania eksportu (BGK, KUKE); identyfikację projektów infrastrukturalnych z polskim udziałem. Drugim filarem miałby być "Program G20-50" Krzysztofa Domareckiego - 25-letni plan budowania obecności polskich firm, kultury i nauki we wszystkich krajach G20 do roku 2050.

Zdaniem autorów atutem Polski są wysokie wydatki na obronność, stąd rekomendują "Obronność jako globalne dobro publiczne". W ramach tej inicjatywy Polska miałaby walczyć o trwałe wyłączenie części wydatków obronnych z procedury nadmiernego deficytu oraz tworzenie europejskich instrumentów finansowania obronności o długim horyzoncie. A jednocześnie w kraju miałby zostać wypracowany nowy model finansowania obronności, obejmujący obligacje bezpieczeństwa, fundusze celowe i instrumenty europejskie. W tym kontekście widzą także rolę prezydenta jako promotora międzynarodowej współpracy przemysłów obronnych.

Raport proponuje także zmianę definicji stabilności ekonomicznej, która miałaby nie ograniczać się do oceny parametrów takich jak inflacja, sytuacja fiskalna czy wzrost, lecz powinna brać pod uwagę odporność na kryzys energetyczny, szoki zewnętrzne czy zakłócenia łańcuchów dostaw.

Kolejna rekomendacja to "Pragmatyzm energetyczny", czyli wzięcie na siebie przez Polskę roli "korektora idealizmu klimatycznego". "Polska powinna prezentować w G20 perspektywę państwa, które popiera cele redukcji emisji, ale równocześnie podkreśla, że transformacja musi być prowadzona w sposób realistyczny: oparty na bezpieczeństwie systemu elektroenergetycznego, konkurencyjności przemysłu oraz odporności na kryzysy zewnętrzne" - można wyczytać w raporcie.

Raport proponuje także "Centrum Logistyki Wojskowej w Rzeszowie", czyli aktywizację Polski w Unii Europejskiej w kontekście polityki transportowej poprzez ulokowanie w Rzeszowie Europejskiego Centrum Logistyki Wojskowej, ściśle powiązanego z unijnym programem Military Mobility (PESCO/CEF) oraz strukturami NATO.

- Wdrożenie tych rekomendacji oznaczałoby dla Polski awans z roli statysty do roli współreżysera globalnej polityki. Zyskujemy realny wpływ na decyzje G20 poprzez budowę regionalnego banku rozwoju w Warszawie, koalicji państw średnich i nowych szlaków z Azją Centralną. To przekłada się na większe inwestycje w infrastrukturę i odbudowę Ukrainy, dywersyfikację rynków zbytu poza UE oraz bezpieczniejsze finansowanie obronności i transformacji energetycznej. Mówiąc wprost – wykorzystujemy członkostwo w G20 nie dla prestiżu, ale po to, by wzmocnić bezpieczeństwo, odporność i długofalowy wzrost gospodarczy Polski - komentuje Jadwiga Emilewicz, współautorka raportu, członkini zarządu Instytutu Sobieskiego, była wicepremier i minister rozwoju.

Co na to eksperci?

Osiem rekomendacji to propozycja budowania wokół zaproszenia Polski na szczyt G20 gospodarczej agendy. To na razie propozycja ze strony jednego z think tanków, ale dyskusja dopiero się zaczyna.

- G20 jest ważne jako elitarny klub, ale musimy mieć świadomość, że nie będziemy w nim długo, o ile nie poprawimy naszej demografii. Jeśli nic się nie zmieni, to przegonią nas Filipiny, Wietnam czy Malezja. Na pewno celem nie powinno być samo miejsce, ale poziom życia - podkreśla Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista banku Pekao SA.

Z kolei Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku, wskazuje, że na razie Polska jest niemal nieobecna w debacie toczonej na forum G20. A jak podkreśla, to tam dyskutuje się o opodatkowaniu globalnych korporacji, udziale bogatych państw w transformacji energetycznej globalnego południa czy wdrażaniu porozumienia paryskiego. Zdaniem Araka Polska powinna przygotować zaplecze analityczne, by uczestniczyć nie tylko w samym szczycie, ale także we wszelkich formatach, jakie są z nim związane. Ekspert wskazuje też dwa główne atuty, którymi Polska mogłaby się posługiwać na arenie G20. Pierwszy to doświadczenie transformacji gospodarczej - przekonanie krajów globalnego południa, że Polska znalazła odpowiedź na pułapkę średniego dochodu.

- Jesteśmy żywym przykładem tego, że kraj może się non-stop rozwijać i możemy przełamywać bariery rozwojowe - mówi. - To jest bardzo spójna wizja, moim zdaniem ponadpolityczna, którą możemy po prostu budować za granicą.

Drugi atut to bezpieczeństwo i pozycja lidera regionalnego. Polska jako primus inter pares w Europie Środkowej mogłaby być rzecznikiem państw bałtyckich, Rumunii czy Czech wobec partnerów, do których kraje te nie mają bezpośredniego dostępu. - Lewarowaliśmy się w regionie przez lata przez trójkąt weimarski - przypomina ekspert. - Rumun nie ma dostępu do kanclerza czy prezydenta Francji, a polski premier czy prezydent ma.

Do tego celu można by też wykorzystać format Trójmorza jako platformę przygotowawczą przed szczytami G20 - tak, by Polska reprezentowała głos całego regionu na poziomie, który pozostaje poza zasięgiem jej sąsiadów.

Raport można traktować jako głos w dyskusji o G20, ale z drugiej strony także jako wstęp do przygotowania stanowiska dla prezydenta Karola Nawrockiego, który wybiera się na szczyt. Tak się bowiem składa, że część autorów opracowania ma związek z Pałacem Prezydenckim. Leszek Skiba jest społecznym doradcą Nawrockiego, a Jadwiga Emilewicz znalazła się w składzie Rady Gospodarczej przy prezydencie. W przygotowaniu raportu brało udział także "Stowarzyszenie Tak dla CPK".

Grzegorz Osiecki i Tomasz Żółciak, dziennikarze Wirtualnej Polski i money.pl

Najważniejsze teksty tygodnia. Śledztwa, które robią różnicę. Reportaże, które zostają w głowie. Wyraziste opinie. Najlepsze treści premium bez opłat w Twojej skrzynce.

Wybrane dla Ciebie
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie