Trwa ładowanie...
difebmw
difebmw
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Polak, Węgier - nie bratanki?

Na niedzielnym szczycie UE Donald Tusk nie poparł węgierskiego planu unijnej pomocy dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Węgierski socjolog prof. Pal Tamas na łamach "Gazety Wyborczej" wyjaśnia, że nie będzie to miało większego wpływu na obopólne relacje, choć zaznacza, że Polska nie ma co liczyć na poparcie "jakiejś antyrosyjskiej inicjatywy zgłaszanej na forum UE".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
difebmw

Nie sądzi on, by w efekcie stanowiska polskiego rządu w Brukseli, doszło do dramatycznego spięcia między naszymi krajami. - Węgry nie są takie pamiętliwe - mówi socjolog Węgierskiej Akademii Nauk w Budapeszcie. - Zresztą nie o Polskę w całej tej sprawie chodzi, tylko o Niemcy, bo to Angela Merkel odrzuciła nasz plan. Nie mieliśmy zresztą większych nadziei na to, że się powiedzie. Premier Ferenc Gyurcsany po prostu testował kraje Zachodu - wyjaśnia socjolog.

Ale na pytanie czy w przyszłości można sobie wyobrazić montowane przez Polskę sojusze europejskie, w których znajdą się Węgry, rozmówca "Gazety Wyborczej" odpowiada, że nie jest to takie jednoznaczne.

- Nie sądzę, aby była zagrożona współpraca w przyszłości w strategicznych sprawach. Ale nie spodziewajcie się, że węgierska opinia publiczna albo klasa polityczna poprze jakąś antyrosyjską inicjatywę zgłaszaną w UE przez Polskę - mówi Tamas. - Nasz stosunek do Rosji jest dużo bardziej neutralny niż wasz. Nie postrzegamy Moskwy jako strategicznego wroga, niedźwiedzia czy wschodniego autokraty. Nie mamy w tym względzie polskiego kompleksu.

difebmw

Podziel się opinią

Share

difebmw

difebmw
Więcej tematów