Pojedynek na listy w Polsce 2050

Paulina Hennig-Kloska także napisała list do członków Polski 2050. Apeluje w nim o dokończenie drugiej tury wyborów w partii. Jak pisaliśmy wcześniej, jej konkurentka Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w swoim liście do członków partii proponowała współrządzenie z Hennig-Kloską.

Trwa bój o władzę w Polsce 2050Trwa bój o władzę w Polsce 2050
Źródło zdjęć: © EastNews
Grzegorz OsieckiTomasz Żółciak
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Paulina Hennig-Kloska napisała do członków partii, że najbezpieczniejszą drogą do wyjścia z obecnych problemów jest dokończenie demokratycznych wyborczych procedur w partii. Tydzień temu Polsce 2050 nie udało się przeprowadzić do końca drugiej tury wyborów, w której konkurowały Hennig-Kloska i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Jak słyszymy, minister klimatu i środowiska argumentuje w piśmie, że rozpoczynanie od nowa całego procesu — a takie są pomysły zwolenników włączenia w wybory Szymona Hołowni — może pociągnąć za sobą utratę wiarygodności partii w oczach wyborców i może nasilić wewnętrzne konflikty.

Henning-Kloska zapewnia, że niezależnie od tego, kto wygra II turę, najważniejszym zadaniem będzie odbudowa jedności partii i minimalizacja konfliktów. Będzie działała tak, aby po wyborach w Polsce 2050 nie było przegranych i zwycięzców.

Kolejny list w Polsce 2050

Jak słyszymy, ten list został wysłany wcześniej niż opisywane przez nas pismo Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, w którym proponuje ona, aby razem z Hennig-Kloską zostały współprzewodniczącymi partii, a decyzję tę podjął zjazd partii (a więc działacze regionalni). W swoim piśmie Pełczyńska-Nałęcz poinformowała, że o swoim pomyśle rozmawiała z Hennig-Kloską. Ale jak słyszymy, ta ostatnia zachowuje dystans do tego pomysłu.

Pismo minister funduszy można więc traktować — przynajmniej w części — jako odpowiedź na list Hennig-Kloski. Oba pisma ukazały się przed poniedziałkową Radą Krajową partii, która ma dokończyć przerwane w piątek obrady i zdecydować, co dalej z wyborczym rozstrzygnięciem.

Nasi rozmówcy z Polski 2050 twierdzą, że do tej epistolarnej dyskusji dołączył właśnie Szymon Hołownia, przebywając na zagranicznych wakacjach. Niedawno rozesłał wiadomość, w której - pół żartem, pół serio - wskazuje, że wystarczyła groźba jego powrotu, by dwie skłócone ze sobą frakcje, zjednoczyły się.

Stronnicy Pełczyńskiej-Nałęcz interpretują to jako wyrażenie poparcia Hołowni dla koncepcji współprzewodniczenia partii przez nią i Hennig-Kloskę. - Traktujemy to na chłodno, ale przyjmujemy do wiadomości, że współzawodnictwo jest czymś, z czym Szymon i szymonici się zgodzą - komentuje rozmówca z Polski 2050. Na nasze pytanie, czy jednak nie zostanie to odebrane przez część działaczy jako sygnał, że Pełczyńska-Nałęcz i Hołownia działają ręka w rękę przeciwko Hennig-Klosce, rozmówca zaprzecza.

- Od paru dni już sami szymonici twierdzili, że Pełczyńska-Nałęcz gra przeciwko niemu. Z tego przekonania zrodziła się przestrzeń do rozmów między obu paniami - przekonuje.

Ale część polityków Polski 2050 odbiera to nieco odmiennie - jako szyderstwo z pomysłu Pełczyńskiej-Nałęcz. Bo przecież poparcie Hołowni dla pomysłu Pełczyńskiej-Nałęcz byłoby równoznaczne z tym, że on sam rezygnuje z wyścigu.

Jak na razie list szefowej resortu funduszy nie wpłynął na zmianę nastrojów w Polsce 2050. Zwolennicy jej konkurentki traktują ten pomysł jako rodzaj politycznej szarży, której celem jest odebranie praktycznie pewnego, ich zdaniem zwycięstwa szefowej resortu klimatu i środowiska.

Sojusz przeciwko Hołowni?

To, co łączy oba listy, to fakt, że mimo iż Szymon Hołownia — dotychczasowy lider tego ugrupowania — zgłasza akces do wyborów, ani jedna, ani druga propozycja nie daje mu szans na dalsze przewodniczenie Polsce 2050.

To też oznacza, że sojusz obu polityczek sprowadza się co najwyżej do próby zablokowania Hołowni — tyle że każda próbuje zrobić to na inny sposób.

Stronnicy Pełczyńskiej-Nałęcz sugerują, że propozycja współprzewodniczenia partii spotkała się z "przychylnością" Hennig-Kloski, a kwestia późniejszego wskazania kandydata na wicepremiera tej partii (chwilowo jest nim Pełczyńska-Nałęcz) jest do dogadania. — Wszystko trzeba będzie podzielić 50/50 w partii. Jeśli więc ktoś bierze wicepremiera, to będzie musiał stosownie oddać gdzieś indziej — ocenia polityk Polski 2050.

Tyle że tej wersji zaprzeczają zwolennicy Hennig-Kloski. Z ich relacji wynika, że koncepcja współprzewodnictwa w partii pojawiła się już kilka miesięcy temu, gdy stało się jasne, że Hołownia nie kandyduje na kolejną kadencję, ale nigdy nie została ona podjęta ani uzgodniona. — Dzisiejsza propozycja Pełczyńskiej-Nałęcz to gra wynikająca z faktu, że nie czuje się pewna przed drugą turą, dlatego próbuje wciągnąć w tę grę swoją rywalkę. Nie ma na to zgody — słyszymy od kolejnego polityka Polski 2050.

Jeśli chodzi o odbiór listów, Ryszard Petru, który brał udział w I turze, dystansuje się od pomysłu minister funduszy. "Jakiekolwiek próby zatrzymania demokratycznego procesu zmiany przywództwa w partii niszczą ugrupowanie i są po prostu nieakceptowalne" — napisał na portalu X. Już w trakcie II tury wyborów utworzył się sojusz kandydatów z I tury, takich jak Joanna Mucha i Ryszard Petru, wspierający Paulinę Hennig-Kloskę. Ich zwolennicy uważali, że pozwoli to zapewnić jej zwycięstwo nad Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz.

Ale cały czas na stole leży też propozycja rozpoczęcia od nowa wyborów w Polsce 2050, co dałoby możliwość startu Szymonowi Hołowni. Popiera go m.in. szef klubu Polski 2050 Paweł Śliz.

Choć widać, że wobec Hołowni — który nie zdecydował się kandydować w grudniu, gdy wybory były ogłaszane — rośnie opór.

Sam Hołownia zabrał w poniedziałek głos, publikując wpis na X. "Z tego, co zauważyłem, informacje o życiu wewnętrznym Polski2050 mają Państwo podawane w czasie rzeczywistym, ale pozwolę sobie dodać do tego serialu swój odcineczek. Przekazałem dziś członkom Rady Krajowej w serdecznej wiadomości, że decyzje Kandydatek walczących o fotel Przewodniczącej, skłaniają mnie do oddania w ich ręce pełnej odpowiedzialności za kolejne decyzje dotyczące partii".

Grzegorz Osiecki i Tomasz Żółciak, dziennikarze Wirtualnej Polski i money.pl

Najważniejsze teksty tygodnia. Śledztwa, które robią różnicę. Reportaże, które zostają w głowie. Wyraziste opinie. Najlepsze treści premium bez opłat w Twojej skrzynce.

Wybrane dla Ciebie
Rakiety spadły na Abu Zabi. Są ofiary śmiertelne po ataku
Rakiety spadły na Abu Zabi. Są ofiary śmiertelne po ataku
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
Ulewy i atak zimy na południu. Spadnie 20 cm śniegu, wiatr dociśnie do 110 km/h
Ulewy i atak zimy na południu. Spadnie 20 cm śniegu, wiatr dociśnie do 110 km/h
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów