Plac Zamkowy zarezerwowany do 2021 roku. Jest zgoda na kolejną cykliczną manifestację

Przez najbliższe 3 lata, w dniu rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, plac Zamkowy w Warszawie zarezerwowany będzie dla organizacji związanych z PiS: m.in. Reduty Dobrego Imienia, założonej przez Macieja Świrskiego, i stowarzyszenia senatora PiS Jana Żaryna.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Plac Zamkowy zarezerwowany do 2021 roku. Jest zgoda na kolejną cykliczną manifestację
(PAP, Fot: Tomasz Gzell)

22 grudnia wojewoda mazowiecki wydał decyzję, zezwalającą na organizację trzeciej cyklicznej manifestacji - informuje oko.press. Przez najbliższe trzy lata plac Zamkowy będzie w tym czasie zarezerwowany i osoba, która uzyskała zgodę wojewody, będzie miała pierwszeństwo w organizowaniu tam zgromadzeń. A władze Warszawy mają obowiązek zakazania innych imprez, które zostałyby zgłoszone w tym samym miejscu i czasie.

Do 2021 roku, 1 sierpnia pomiędzy godz. 16 a 17.15, ludzie zgromadzeni na placu Zamkowym będą formować symbol Polski Walczącej, tzw. Kotwicy. Z treści decyzji wojewody dowiadujemy się, że w Godzinę „W” wszyscy staną na baczność, a organizatorzy zrobią im z góry zdjęcie „dokumentujące uczczenie rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego”.

Kto złożył wniosek? Nie wiadomo. Jednak zgodnie z prawem, zezwolenie na zgromadzenie cykliczne może dostać tylko ktoś, kto w tym samym miejscu, co najmniej od trzech lat, organizował takie same wydarzenia. A wnioskodawca wskazał, że w latach 2015-17 był organizatorem zgromadzeń, które odbywały się 1 sierpnia na placu Zamkowym i „których cel pozostawał tożsamy z tym wskazanym we wniosku”. Potwierdziły to - jak wynika z pisma wojewody - Komenda Stołeczna Policji oraz Biuro Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta w Warszawie.

Po raz pierwszy akcja formowania „żywej kotwicy” na placu Zamkowym została zorganizowana w 2014 roku, w 70. rocznicę powstania warszawskiego. Ewa Gawor, dyrektor biura bezpieczeństwa w stołecznym ratuszu, poinformowała serwis oko.press, że od tego czasu zgromadzenia w tym miejscu zwoływała „zawsze ta sama osoba fizyczna”.

W 2014 roku media informowały, że pomysłodawczynią akcji jest Gabriela Beszłej z Grupy Historycznej Niepodległość. Oko.press przypomina, że to córka Gabriela Beszłeja, który za rządów AWS został ambasadorem Polski w Meksyku, a obecnie jest zastępcą sekretarza generalnego Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, czyli frakcji w Parlamencie Europejskim, do której należy PiS.

Zobacz także: Tajemnica pewnej koperty, czyli donosy w Prawie i Sprawiedliwości

Z ustaleń oko.press wynika, że to najprawdopodobniej właśnie ona co roku zgłaszała zgromadzenie na placu Zamkowym. Co ciekawe, w ubiegłym roku w akcję zaangażowało się kilka prawicowych organizacji. Jest wśród nich m.in. Fundacja Reduta Dobrego Imienia - Polska Liga Przeciw Zniesławieniom, założona przez Macieja Świrskiego (obecnie wiceprezesa Polskiej Fundacji Narodowej) oraz Stowarzyszenie Polska jest Najważniejsza, którego prezesem jest senator PiS Jan Żaryn.

Na zarezewowanie sobie miejsca na zgromadzenia na trzy lata pozwala prawo o zgromadzeniach, znowelizowane przez PiS 13 grudnia 2016 roku. Do tej pory wojewoda wydał dwie zgody na zgromadzenia cykliczne. Pierwsza dotyczy organizowania miesięcznic smoleńskich. Druga - Marszu Wolności.

Źródło: oko.press

Polub WP Wiadomości