Pierwsi super-Polacy

Czy uprawienie seksu w celach prokreacyjnych stanie się wkrótce przeżytkiem? W Polsce urodziły się już pierwsze dzieci, których rodzice zdecydowali, że nie będą polegać na genetycznej loterii, jaką jest ciąża uzyskana w sposób naturalny. Jednym z takich "dzieci na zamówienie" jest Amelka, pierwsze w naszym kraju dziecko, które niedawno przyszło na świat dzięki zabiegowi zapłodnienia in vitro połączonemu z tzw. diagnostyką preimplantacyjną (PGD).

W najbliższych tygodniach oczekiwane są narodziny kilku kolejnych podobnie poczętych dzieci. Wszystkie zabiegi wykonano w klinice Invicta w Gdańsku. To tym bardziej godne zauważenia, że przed 30 laty Robert Edwards i Patrick Steptoe przeprowadzili w Wielkiej Brytanii pierwszy na świecie udany zabieg sztucznego zapłodnienia.

Amelka jest prawdopodobnie pierwszym na świecie dzieckiem, które gdańscy specjaliści uchronili przed zespołem Smitha, Lemlego i Opitza, ciężką wadą rozwojową powodującą zahamowanie wzrostu, małogłowie, wady wzroku i deformacje kończyn. Za kilka dni oczekiwany jest poród dziecka, które nie będzie chorowało na zespół Werdniga-Hoffmanna. Jest to rdzeniowy zanik mięśni powodujący, że cierpiące na tę chorobę dzieci mają deformacje klatki piersiowej i trudności z oddychaniem, nie potrafią samodzielnie chodzić ani nawet dłużej siedzieć i umierają najpóźniej po dwóch latach.

Do podobnych zabiegów, które od niedawna wykonywane są również w Klinice Rozrodczości AM w Białymstoku, przygotowywanych jest kilkadziesiąt par obciążonych innymi poważnymi wadami genetycznymi. W USA już co dwudziesty zabieg zapłodnienia in vitro wykonywany jest wraz PGD. Czy to nowa odmiana eugeniki, jak twierdzi politolog Francis Fukuyama? Diagnostyka preimplantacyjna, przynajmniej w obecnej postaci, nie ma nic wspólnego z "projektowaniem dzieci". Związana z nią selekcja zarodków niewiele też różni się od akceptowanej w większości krajów aborcji wykonywanej ze wskazań medycznych.

Epidemia bezpłodności

Przed 30 laty, gdy Edwards i Steptoe przeprowadzili pierwszy udany zabieg sztucznego zapłodnienia, dla wielu bezpłodnych małżeństw pojawiła się szansa doczekania się własnego potomstwa. Dziś zabiegi in vitro przestały być jedynie lekiem na kłopoty z płodnością. Do klinik wspomaganego rozrodu coraz częściej zgłaszają się osoby, które chcą skorzystać z metod sztucznego zapłodnienia, by mieć gwarancję, że ich dzieci nie będą miały wad genetycznych. - Przed takimi zabiegami nie ma odwrotu - mówi doc. Krzysztof Łukaszuk, szef Kliniki Leczenia Niepłodności Invicta w Gdańsku. Coraz więcej osób ma nie tylko kłopoty z płodnością, ale też jest obciążonych defektami genetycznymi, które może przenieść na potomstwo. Z danych Światowej Organizacji Zdrowia wynika, że co szesnasty noworodek przychodzi na świat z zaburzeniami umysłowymi lub fizycznymi. Odsetek takich dzieci stale się zwiększa, bo coraz więcej kobiet odkłada macierzyństwo.

W ostatnich 35 latach średnia wieku Polek rodzących pierwsze dziecko zwiększyła się z 24 do 27 lat. Od 1996 r. w USA o 36 proc. zwiększyła się liczba kobiet, które pierwsze dziecko rodziły w wieku 35-40 lat. Skutkiem tego są coraz częstsze kłopoty kobiet z płodnością, które na dodatek mogą być przenoszone w linii żeńskiej na następne pokolenie. Wskazują na to badania dr. Petera Nagya z Reproductive Biology Associates w Atlancie. Wynika z nich, że kobiety, które miały starsze matki, częściej mają trudności z zajściem w ciążę. W Polsce takie kłopoty ma już co piąta para, ale w następnym pokoleniu, jak przewidują specjaliści, może mieć je nawet co trzecie małżeństwo! Druga generacja dzieci z probówki

Od narodzin Louise Brown, pierwszego "dziecka z probówki", liczba zabiegów in vitro zwiększa się w postępie arytmetycznym. Przed dwudziestu laty w ten sposób przychodziło na świat 30 tys. dzieci rocznie, teraz - 250 tys. W sumie dzięki metodom wspomaganej rozrodczości na świecie urodziło się ponad 3 mln dzieci. Jest wśród nich Rene-Charles, syn Celine Dion, która dzięki zapłodnieniu in vitro urodziła go w wieku 38 lat (piosenkarka w tym roku chce wykorzystać zamrożony zapasowy zarodek, przechowywany w nowojorskiej klinice po poprzednim zabiegu). Przychodzą na świat pierwsze dzieci, które powiły kobiety poczęte dzięki zabiegom sztucznego zapłodnienia. Przed kilkoma dniami syna urodziła Louise Brown (dziecko zostało poczęte w sposób naturalny).

Metody sztucznego zapłodnienia stwarzają większą szansę poczęcia potomstwa niż naturalna prokreacja. Średnio co czwarty stosunek płciowy bez zabezpieczenia może doprowadzić do zapłodnienia, tymczasem w probówce powodzeniem kończy się niemal co trzecia próba. W niektórych klinikach skuteczność zabiegów in vitro sięga 40-50 proc. Poprawia się też bezpieczeństwo tych zabiegów. Z dotychczasowych obserwacji wynika, że żadna ze stosowanych dziś metod wspomagania rozrodu nie wpływa negatywnie na zdrowie dzieci. Osoby poczęte in vitro rozwijają się podobnie jak ich rówieśnicy, a czasami nawet przewyższają ich inteligencją (uczeni tłumaczą to większym zaangażowaniem rodziców w wychowywanie upragnionego dziecka).

Bezpieczne są też badania preimplantacyjne. - Ten zabieg nie szkodzi zarodkowi- mówi doc. Krzysztof Łukaszuk. Wiele małżeństw może natomiast uchronić przed tragediami, jakimi są ciężka choroba i śmierć dziecka. Matka Amelki, zanim zgłosiła się do kliniki Invicta, miała poronienie, a potem straciła córkę, która z powodu zespołu Smitha, Lemlego i Opitza zmarła trzy miesiące po narodzinach. Jak się okazało, oboje rodzice Amelki są nosicielami defektu genetycznego wywołującego to zaburzenie. Jest to jedna z najczęstszych w Polsce chorób metabolicznych (oprócz mukowiscydozy i fenyloketonurii). Trzy poronienia miała inna czterdziestojednoletnia pacjentka kliniki Invicta. Zdecydowała się na badanie PGD, bo się obawiała, że z powodu wieku może urodzić dziecko z zespołem Downa. Chorowała na tzw. zaśniad groniasty, zwyrodnienie jaja płodowego powodujące przekształcenie jaja w guz o wyglądzie winnego grona (jest to krańcowa postać disomii jednorodzicielskiej, wystąpienia dodatkowego chromosomu).

Zbigniew Wojtasiński

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Katastrofa śmigłowca w Peru. 15 osób nie żyje
Katastrofa śmigłowca w Peru. 15 osób nie żyje
Kim przygotowuje córkę do sukcesji. Mianował ją "dyrektorem ds. rakiet"
Kim przygotowuje córkę do sukcesji. Mianował ją "dyrektorem ds. rakiet"
Akcja aktywistów w Luwrze. Powiesili zdjęcie byłego księcia Andrzeja
Akcja aktywistów w Luwrze. Powiesili zdjęcie byłego księcia Andrzeja
USA i Chiny będę rozmawiać w Genewie. Wiadomo, jaki jest powód
USA i Chiny będę rozmawiać w Genewie. Wiadomo, jaki jest powód