Pełczyńska-Nałęcz przyszła do Sejmu z psem. Wskazała powód
Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz pojawiła się w środę w Sejmie w towarzystwie psa trzymanego na smyczy. Miała jeden powód.
W piątek w Sejmie posłowie będą głosować m.in. nad odrzuceniem weta prezydenta ws. tzw. ustawy łańcuchowej.
- Pies jest dzisiaj wraz ze mną, bo jest bardzo ważny (...). Mam nadzieję, że nawet przez taki gest posłowie wyobrażą sobie, jak takie zwierze cierpi. Oczywiście Sherlock nigdy nie był i nie będzie na łańcuchu, ale inne takie psiaki ciągle mogą być w Polsce trzymane na łańcuchu. Cierpią całe życie, skończmy z tym – powiedziała w Sejmie Pełczyńska-Nałęcz.
Wyraziła nadzieję, że "dziś zapadnie decyzja, która raz na zawsze zakaże trzymania w Polsce psów na łańcuchu".
Ustawa łańcuchowa ponownie w Sejmie
Prezydent Karol Nawrocki na początku grudnia zawetował nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, tzw. ustawę łańcuchową, która zakładała wprowadzenie zakazu trzymania psów na uwięzi. Podkreślił, że choć intencja wzmocnienia ochrony zwierząt jest słuszna i szlachetna, to - jego zdaniem - przepisy były źle przygotowane, a proponowane w ustawie normy dotyczące kojców całkowicie nierealne do spełnienia.
Nowelizacja zakładała zakaz trzymania psów na uwięzi oraz definiowała kojec jako miejsce poza lokalem mieszkalnym, z którego nieprzywiązany pies nie może samodzielnie się wydostać.
Właściciele psów mieliby obowiązek zapewnić kojce utwardzone i w przeważającej części zadaszone, o powierzchni co najmniej 10 m kw. dla psa o masie poniżej 20 kg, 15 m kw. dla psa ważącego od 20 do 30 kg oraz 20 m kw. dla psa o masie powyżej 30 kg. Powierzchnia kojca miała być dodatkowo zwiększana wraz z liczbą przebywających w nim zwierząt.
Jednocześnie do Sejmu trafił prezydencki projekt ustawy, który zakłada zakaz trzymania wszelkich zwierząt domowych na uwięzi, nie zawiera jednak przepisów regulujących kwestię kojców. "Kojce wielkości miejskich kawalerek to absurd, który uderzałby w rolników, hodowców i zwykłe wiejskie gospodarstwa" - ocenił Nawrocki w nagraniu zamieszczonym na profilu Kancelarii Prezydenta na X.