Parlament Europejski oskarża Polskę ws. lotów CIA
Po rocznej pracy Komisja Parlamentu Europejskiego ds. domniemanych lotów i więzień CIA w Europie przyjęła raport, w którym oskarża rządy państw członkowskich o współpracę z USA i jej ukrywanie przed opinią publiczną. Według raportu, "nie można stwierdzić, że w Polsce były
zlokalizowane tajne ośrodki przetrzymywania" więźniów CIA.
23.01.2007 11:30
Raport stawia zarzuty 17 krajom, w tym Polsce. W głosowaniu eurodeputowani wykreśli zdanie z pierwotnego projektu - że w Starych Kiejkutach koło Szczytna "mógł istnieć tymczasowy, tajny ośrodek przetrzymywania" oskarżonych o terroryzm więźniów CIA. To zdanie zostało wykreślone dzięki poprawce złożonej przez Barbarę Kudrycką i włoskiego deputowanego Jasia Gawrońskiego.
W raporcie specjalnej komisji Parlamentu Europejskiego, znalazł się zapis, że nie można stwierdzić, iż w Polsce były tajne ośrodki przetrzymywania osób podejrzanych o terroryzm. Polscy europosłowie próbowali jeszcze bezskutecznie zmienić zapisy krytykujące władze w Warszawie za brak współpracy. Głosami deputowanych z innych krajów, ten język został jeszcze zaostrzony.
W raporcie zapisano, że komisja parlamentarna ubolewa na rażącym brakiem współpracy ze strony polskiego rządu. Raport krytykuje przede wszystkim słabą współpracę z Komisją, odnotowując, że "wszyscy przedstawiciele polskiego rządu i parlamentu zaproszeni na spotkanie z tymczasową komisją odmówili udziału spotkaniu".
Poza tym dokument stawia zarzuty kilkunastu krajom, w tym Polsce, że wiedziały o nielegalnej działalności CIA na swym terenie i pozwalały na to.
"Nie do przyjęcia jest sytuacja - głosi raport - w której rządy najpierw ukryły, a następnie dopiero na wniosek Parlamentu Europejskiego dostarczyły częściowe informacje" o współpracy z USA w walce z terroryzmem przy użyciu metod niezgodnych z prawem, takich jak "porwania, aresztowania i przekazywanie USA osób podejrzanych o terroryzm".
Wszyscy polscy członkowie komisji, z wyjątkiem posła Józefa Piniora (SdPl), głosowali przeciwko przyjęciu raportu, nawet jeśli nie kryli zadowolenia, że wcześniej m.in. ich głosami wykreślono z dokumentu zdanie o Starych Kiejkutach.
Aż siedmiu krajom raport zarzuca, iż na ich terenie doszło do porwania przez CIA domniemanych terrorystów: Włochom, Wielkiej Brytanii, Niemcom, Szwecji, Austrii, Macedonii i Bośni.
W 10 krajach, w tym Polsce, lądowały samoloty cywilne znane z wykorzystywania przez CIA do transportowania zatrzymanych. Aż 336 takich lądowań miało miejsce na lotniskach w Niemczech, 170 w Wielkiej Brytanii, 147 w Irlandii, 91 w Portugalii, 68 w Hiszpanii, 64 w Grecji, 57 na Cyprze, 46 we Włoszech, 21 w Rumunii i 11 w Polsce.
Pięciu krajom - poza Polską - Włochom, Wielkiej Brytanii, Austrii, Macedonii i Rumunii - raport zarzuca brak wystarczającej współpracy z komisją PE bądź niewystarczające dochodzenia na poziomie krajowym w sprawie lotów CIA i domniemanych więzień.
Dokument, przygotowany przez włoskiego eurodeputowanego Claudio Favę będzie głosowany przez cały Parlamentu Europejski na sesji plenarnej w lutym w Strasburgu.
Podczas rocznej pracy komisja przeprowadziła ponad 130 przesłuchań, mających czasem charakter poufny. Eurodeputowani komisji odwiedzili m.in. USA, Polskę, Niemcy, Wielką Brytanię, Portugalię, Macedonię i Rumunię.
Inga Czerny, Michał Kot, Beata Płomecka