Padło obraźliwe słowo. Przydacz ostro o pośle
Marcin Przydacz z Kancelarii Prezydenta w rozmowie w Radiu Zet zdecydowanie skrytykował przerabianie zdjęć prezydenta Karola Nawrockiego i jego rodziny. Podkreślił, że rodzina głowy państwa nie powinna być obiektem ataków.
Szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta, Marcin Przydacz, w rozmowie z Radiem Zet skrytykował przerabianie zdjęć prezydenta Karola Nawrockiego i jego najbliższych. Podczas programu "Trzy pytania na koniec dnia" zaznaczył, że choć prezydent musi przyjmować krytykę, rodzina nie powinna być zaangażowana w takie ataki.
Przydacz zwrócił uwagę, że kwestie naruszające dobre imię rodziny prezydenta powinny być oceniane przez odpowiednie organy. - Karol Nawrocki ma bardzo grubą skórę - powiedział, podkreślając jednak, że obrażanie rodziny jest nieakceptowalne i powinno być karane przez prawo.
W dalszej części rozmowy Przydacz skrytykował niektórych posłów, którzy wspierają takie akcje. - Poziom polskiego parlamentaryzmu padł bardzo nisko - dodał, zaznaczając, że podobne działania są nie do przyjęcia.
Kto był celem ostrej krytyki?
Przydacz nie przebierał w słowach, kierując swoją krytykę w stronę posła z Łodzi, którego nazwał "wyjątkowym kretynem". Nie wskazał jednak bezpośrednio osoby, licząc, że odbiorcy wiedzą o kim mówi. Dodał, że takie postawy tylko przyczyniają się do dalszej degradacji debaty publicznej w kraju.
Kilka dni temu zdjęcie Nawrockiego w bikini zaprezentował poseł Nowej Lewicy Tomasz Trela. Parlamentarzysta przyniósł na konferencję prasową przerobione przez sztuczną inteligencję zdjęcie, aby pokazać, czym skutkuje weto prezydenta wobec ustawy umożliwiającej blokowanie nielegalnych treści w internecie.
Źródło: Radio Zet