Oświadczenie majątkowe Pawła Grasia budzi wątpliwości
Warszawska prokuratura za kilka dni zdecyduje, czy wrócić do postępowania dotyczącego oświadczeń majątkowych Pawła Grasia - czytamy w "Rzeczpospolitej". O sprawie zrobiło się głośno, kiedy prokuratura zaczęła podejrzewać rzecznika rządu o podanie nieprawdy w oświadczeniu majątkowym. W dokumencie Graś napisał, że nie jest już w spółce, choć faktycznie był w jej władzach.
Żona rzecznika rządu przyznała się w prokuraturze do podrobienia podpisów męża pod dokumentami spółki, którą razem zarządzali. Dwóch biegłych uznało jednak, iż podpisy składał Paweł Graś.
Klub Solidarna Polska zawiadomił prokuratora generalnego o możliwości popełnienia przestępstwa przez rzecznika rządu Pawła Grasia. Poseł Arkadiusz Mularczyk, szef Klubu Solidarna Polska, powiedział, że pismo w tej sprawie przekazano do prokuratury w Warszawie.
W piśmie z 10 lutego jest też wniosek o ponowne wszczęcie śledztwa w sprawie jego oświadczeń majątkowych z lat 2007 i 2008.
Ewentualny zarzut, jaki prokuratura może postawić Grasiowi, może dotyczyć składania fałszywych zeznań. Grozi za to do trzech lat więzienia.