Ośmiu górników rannych w "Boryni" opuści szpital
Ośmiu górników, poszkodowanych w wypadku w
kopalni "Borynia", jeszcze we wtorek opuści szpital w Jastrzębiu
Zdroju - poinformowała rzeczniczka placówki Alicja Brocka.
W wyniku wybuchu metanu, do którego doszło w "Boryni" w środę późnym wieczorem, zginęło pięciu górników, a 18 zostało rannych.
Lekarze uznali, że stan ośmiu poszkodowanych jest na tyle dobry, że już dzisiaj mogą zostać wypisani. Trwają związane z tym formalności - powiedziała Brocka.
W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 2 w Jastrzębiu Zdroju na oddziale ortopedii pozostanie jeszcze czterech górników, którzy odnieśli poważniejsze obrażenia niż ośmiu zwalnianych kolegów. W najbliższych dniach okaże się, kiedy i oni będą mogli zostać wypisani - dodała rzeczniczka szpitala.
Sześciu kolejnych górników leży w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Pięciu z nich ma poparzenia dróg oddechowych. Stan wszystkich tych pacjentów określamy nadal jako ciężki-stabilny- powiedział dyrektor CLO Mariusz Nowak.
W wybuchu, do którego doszło w minioną środę późnym wieczorem, zginęło czterech górników, w weekend w jastrzębskim szpitalu zmarł kolejny.
W poniedziałek eksperci zdecydowali, że rejon kopalni, gdzie doszło do wybuchu będzie odizolowany od innych wyrobisk tamami przeciwwybuchowymi. Oznacza to, że wizja lokalna pod ziemią może opóźnić się nawet o trzy miesiące. Wcześniej zakładano, że komisja wyjaśniająca przyczyny katastrofy i prokuratorzy będą mogli zobaczyć wyrobisko i pobrać próbki do badań nawet we wtorek.
W środę w Katowicach na pierwszym posiedzeniu spotka się 19-osobowa komisja powołana przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego, wyjaśniająca przyczyny tragedii. Powinna ona zakończyć prace do końca września, choć ewentualne opóźnienie wizji lokalnej może wpłynąć także na ten termin.
W poniedziałek gliwicka prokuratura okręgowa rozpoczęła w Jastrzębiu Zdroju przesłuchiwanie świadków w sprawie wypadku. Śledztwo prowadzone jest pod kątem sprowadzania zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób, niedopełnienia obowiązków przez osoby odpowiedzialne za bhp i narażenia w ten sposób górników na utratę życia lub uszczerbek na zdrowiu lub do nieumyślnego spowodowania śmierci ludzi.