Operacja bez skalpela

Szpital Kardiologiczno-Rehabilitacyjny w Kowanówku jest jedynym ośrodkiem w Polsce – i nielicznym na świecie – gdzie zastawki serca naprawia się bez otwierania klatki piersiowej. Dużej grupie chorych z niewydolnością serca z powodu niedomykalności zastawek, nie można było do tej pory pomóc. Asystowaliśmy przy zabiegu, który pacjentowi z taką chorobą umożliwił powrót do normalnego życia.

Obraz
Źródło zdjęć: © Głos Wielkopolski

Życie, jakie wiódł jeszcze do soboty, 52-letni łodzianin, było nie do pozazdroszczenia. Jego dwudzielna zastawka była tak kiepska, że nie miała już właściwie sił, aby pilnować przepływu krwi w jednym kierunku. Krew przestała docierać do wszystkich części ciała. Zwykłe, codzienne czynności stały się ponad siły chorego. Postawienie nawet dwóch kroków przekraczało jego możliwości.

Szansa na nowe życie

Dotychczasowe leczenie pacjentów z taką niewydolnością serca ograniczało się do przepisywania leków. Większość z nich nie może być operowana ze względu na wiek lub ogólny stan zdrowia – tłumaczy prof. Tomasz Siminiak, szef zespołu, który specjalizuje się w niechirurgicznej metodzie stosującej Carillon Mitral Contour System, przyrząd eliminującego potrzebę otwierania klatki piersiowej. U innego pacjenta, czekającego na zabieg stwierdzono niedomykalność III stopnia w czterostopniowej skali. W jego chorobie, która kwalifikuje się do przeprowadzenia przezskórnego zabiegu, zastawki są zdrowe. Ich zła praca jest następstwem powiększenia mięśnia sercowego. Dochodzi do tego po zawałach lub infekcjach wirusowych, jak grypa. Idea przyrządu zakładanego chorym teoretycznie jest prosta. Przez szyjną żyłę wsuwa się najpierw cewnik, którym wprowadza się ów mechanizm do naczynia krwionośnego biegnącego wokół zastawki dwudzielnej. Zadaniem „obcego ciała” jest zlikwidowanie dziury powstałej w wyniku złego funkcjonowania
zastawki, którą przelewa krew w niewłaściwym kierunku.

Zegarmistrzowska precyzja

Międzynarodowa ekipa, która podejmie próbę jej „załatania”, wcześniej ocenia i mierzy naczynia, którymi musi przecisnąć narzędzie. Od tego zależy, jaki będzie jego rozmiar. Dr Olga Jerzykowska, odpowiedzialna na koronarografię, za pomocą przyrządu wprowadzonego przez naczynie w udzie pacjenta, śledzi przebieg zegarmistrzowskiej operacji. Na monitorze obserwujemy, jak po wsunięciu dochodzi do niespodziewanego ucisku tętnicy. Okazuje się, że urządzenie jest za duże, trzeba więc wyciągnąć carillon. Prof. Tomasz Siminiak, prof. Steve Goldberg z Uniwersytetu w Seattle, przedstawiciel Cardiac Dimensions, amerykańskiej firmy produkującej „naprawiacze” zastawek i Ludwik Firek, dyrektor do spraw klinicznych producenta, tym razem wprowadzają mniejszy przyrząd. Pełna napięcia chwila oczekiwania kończy się, co widać po uśmiechach operatorów, pełnym sukcesem: rusztowanie trzymające w prawidłowej pozycji zastawkę pozostaje na stałe w sercu pacjenta. Krew przestaje szaleć. Wody poszły! – woła prof. Tomasz Siminiak.
Pracujący z nim ludzie od razu chwytają sens dowcipnych słów szefa. Wybudzony pacjent już wie, że się udało. Zanim na dobre dotrze do niego ta wiadomość, zabieg przejdzie 65-letnia poznanianka, a po niej jeszcze jeden mężczyzna.

Ośrodek w Kowanówku

Troje pacjentów, u których w sobotę zastosowano amerykańską metodę, była już kolejną grupą korzystającą z przyrządu carillon. NFZ ze względu na początkowy jej etap nie wycenił jeszcze tej procedury.

Prof. Steve Goldberg lekarz z USA: - To są pionierskie prace, które po wdrożeniu pomogą coraz większej liczbie osób z niedomykalnością zastawek. Podziwiam Polaków za ich umiejętności i... za to, że z takim entuzjazmem przyszli do pracy w sobotę.

Dr Janusz Lipecki lekarz z Francji: - Obserwuję pracę prof. Siminiaka, bo chcę to samo robić we Francji. Profesor jest jednym z najlepszych lekarzy na świecie w tej metodzie. Ma też najdłuższe doświadczenie. Ta procedura znajdzie szeroki użytek, bo wypełnia lukę w leczeniu chorych, którym nie dawano szansy na poprawę zdrowia.

Danuta Pawlicka

Wybrane dla Ciebie
Polak niesłusznie skazany w Niemczech za zabójstwo? Żurek reaguje
Polak niesłusznie skazany w Niemczech za zabójstwo? Żurek reaguje
Pierwsza ustawa Pełczyńskiej-Nałęcz w czwartek. Jest gotowy projekt
Pierwsza ustawa Pełczyńskiej-Nałęcz w czwartek. Jest gotowy projekt
Ważne zmiany dla kierowców. Wchodzą w życie lada dzień
Ważne zmiany dla kierowców. Wchodzą w życie lada dzień
"Nie do przyjęcia". Ukraina wysłała pismo ws. rurociągu "Przyjaźń"
"Nie do przyjęcia". Ukraina wysłała pismo ws. rurociągu "Przyjaźń"
Pracował 67 lat. Wiadomo, ile dostaje emerytury
Pracował 67 lat. Wiadomo, ile dostaje emerytury
Exposé Sikorskiego. Znamy pierwsze szczegóły szykowanego wystąpienia
Exposé Sikorskiego. Znamy pierwsze szczegóły szykowanego wystąpienia
Złapani na gorącym uczynku. Nowa odsłona skandalu w Ukrainie
Złapani na gorącym uczynku. Nowa odsłona skandalu w Ukrainie
Kolejny skandal z policją w tle. Nieoficjalne szczegóły śledztwa
Kolejny skandal z policją w tle. Nieoficjalne szczegóły śledztwa
Trump zablokował umowę? Ruch Wielkiej Brytanii ws. Wysp Czagos
Trump zablokował umowę? Ruch Wielkiej Brytanii ws. Wysp Czagos
Macron ma plan. Ogłosi zmiany ws. odstraszania nuklearnego w Europie
Macron ma plan. Ogłosi zmiany ws. odstraszania nuklearnego w Europie
Incydent na budowie hotelu Roberta de Niro. Błyskawiczna akcja straży
Incydent na budowie hotelu Roberta de Niro. Błyskawiczna akcja straży
Tusk przekazał premier Islandii drobny prezent. Od razu skomentowała
Tusk przekazał premier Islandii drobny prezent. Od razu skomentowała