Trwa ustalanie przyczyn samobójstwa. Mężczyzna pozostawił żonę i córkę.
Do samobójstwa doszło we wtorek po południu w pomieszczeniu służbowym. 31-letni Sebastian K. był pracownikiem jednej z warszawskich firm ochroniarskich. W banku pełnił służbę przy obsłudze monitoringu.
Pocisk przeszył głowę na wylot, przebił się przez ściankę działową i utkwił w sąsiednim pomieszczeniu. Cudem uniknięto kolejnej tragedii, ponieważ w tym drugim pokoju, na linii strzału, zazwyczaj siedziała pracownica banku, której akurat w tym momencie nie było - powiedział Dybaś.