Trwa ładowanie...
di1btar
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Obama i Merkel spotkali się przed szczytem G7 w Bawarii

Dwudniowy szczyt przywódców siedmiu najbardziej wpływowych państw Zachodu rozpoczął się o godzinie 13. Wcześniej prezydent USA Barack Obama spotkał się z kanclerz Angelą Merkel w Kruen - położonym nieopodal miejsca obrad przywódców siedmiu wiodących państw Zachodu - zamku Elmau w Bawarii. Przeciwnicy szczytu w bawarskich Alpach kontynuują akcję protestacyjną. - Rosji nie będzie na szczycie G7 dopóki będzie agresywna wobec Ukrainy i innych krajów - powiedział na otwarciu szczytu przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Barack Obama i Angela Merkel w bawarskim Kruen
Barack Obama i Angela Merkel w bawarskim Kruen (PAP/EPA, Fot: Daniel Karmann)
di1btar

Merkel podziękowała USA za poparcie w procesie zjednoczenia Niemiec 25 lat temu. Stany Zjednoczone są "pomimo różnicy zdań w niektórych sprawach naszym przyjacielem i partnerem" - podkreśliła szefowa niemieckiego rządu, dodając, że oba kraje "podzielają wspólne wartości". Merkel zaznaczyła, że Bawaria, gdzie odbywa się tegoroczny szczyt G7, jest "niemieckim dobrem kultury", łączącym tradycję z nowoczesnością.

Obama pozdrowił mieszkańców Kruen po niemiecku "Gruss Gott" (szczęść Boże). Usprawiedliwiał się, że nie ma tradycyjnego bawarskiego stroju "Lederhose" - skórzanych krótkich spodenek na szelkach, zapewnił jednak, że jak najszybciej je nabędzie. Wspomniał, że Chicago, z którego pochodzi, wiele zawdzięcza niemieckim imigrantom. Prezydent USA zaapelował do Niemiec, by nadal były liderem w Europie. Jak podkreślił, jednym z tematów spotkania G7 będzie "agresywna polityka Rosji" wobec Ukrainy.

Obama spotkał się następnie z ubranymi w ludowe stroje mieszkańcami Kruen. Przy piwie i tradycyjnych bawarskich potrawach rozmawiał przy stole pod gołym niebem z przedstawicielami miejscowych władz.

di1btar

Po wizycie w Kruen Obama i Merkel przeprowadzą w Elmau rozmowę w cztery oczy.

Gospodarz szczytu G7, kanclerz Merkel, zapowiedziała dyskusje o ochronie klimatu, prawach kobiet, eboli, walce z głodem i zapewnieniu godziwych warunków pracy. Oprócz Merkel i Obamy w spotkaniu uczestniczyć będą premierzy - Kanady Stephen Harper, Wielkiej Brytanii David Cameron, Japonii Shinzo Abe, Włoch Matteo Renzi oraz prezydent Francji Francois Hollande.

Protesty i blokady dróg

Przeciwnicy szczytu G7 w Elmau w bawarskich Alpach kontynuują akcję protestacyjną przeciwko spotkaniu siedmiu najbardziej wpływowych państw Zachodu. Uczestnicy protestu blokowali przed południem drogi dojazdowe i linię kolejową.

di1btar

Kilkanaście osób zablokowało drogę B2 w Garmisch-Partenkirchen oddalonym o niecałe 10 km w linii prostej od miejsca obrad - zamku Elmau. Uczestnicy blokady trzymali plakat z napisem "Dostrzegamy jedynie zastraszanie, izolację i samowolę". Policja przerwała po godzinie blokadę wynosząc protestujących poza jezdnię. Pięć osób zostało zatrzymanych.

W Oberau przed Garmisch około 60 osób usiłowało zablokować tory kolejowe. Ruch pociągów został na pewien czas zawieszony - podała agencja dpa. Interweniowała policja.

300 demonstrantów wyruszyło przed południem z Garmisch w kierunku Elmau. Podobne marsze wyszły z kilku innych miejscowości. Miejsce obrad - zamek Elmau jest odizolowany od świata. Sąd w Monachium odwołał wydane wcześniej pozwolenie na demonstrację 50 osób w pobliżu zamku.

Podczas marszu protestacyjnego w sobotę doszło do incydentów, w których obrażenia odnieśli zarówno policjanci, jak i uczestnicy marszu.

di1btar

Pomimo apeli organizatorów o spokój grupki ubranych na czarno ekstremistów sprowokowały potyczki z policjantami, eskortującymi maszerujących przez alpejski kurort demonstrantów.

Jak twierdzi policja, awanturujący się użyli gaśnicy pianowej przeciwko funkcjonariuszom i zaatakowali ich drzewcem od transparentu. Siły porządkowe użyły pałek i gazu łzawiącego. Podczas przepychanek w kierunku policjantów rzucono butelkę i dwie świece dymne - podała agencja dpa. Organizatorzy obarczyli policję odpowiedzialnością za incydent. Jak poinformowali, kilku uczestników marszu doznało obrażeń w wyniku interwencji.

Przeciwnicy G7 uważają, że grupa siedmiu państw jest "samozwańczym i niedemokratycznym" gremium, niezdolnym do rozwiązania palących problemów współczesnego świata.

di1btar

Podziel się opinią

Share

di1btar

di1btar
Więcej tematów