WP

Nikt nie chce mieszkać w domu, gdzie Daniel M. zamurował ciało żony

Dom, w którym Daniel M. najprawdopodobniej kablem udusił żonę, a następnie zamurował jej ciało w piwnicy, stoi pusty. Został wystawiony na sprzedaż, ale nie było żadnego zainteresowania. Sąsiedzi też stamtąd uciekają. – Mogliśmy wykupić mieszkanie, ale woleliśmy żyć w innym miejscu – mówi jeden z mieszkańców Debrzna.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Daniel M. oskarżony o zamordowanie żony
Daniel M. oskarżony o zamordowanie żony (East News, Fot: KRZYSZTOF PIOTRKOWSKI)
WP

Przy ul. Witosa i Traugutta w Debrznie wszyscy znają historię Daniela M. i jego żony. – Gdy przyjechała policja i na podwórzu pojawili się ludzie w białych kombinezonach, z walizkami, od razu wiedzieliśmy, że chodzi o tę rodzinę. Szybko się okazało, że to ciało naszej sąsiadki. Dziwnie się tu teraz mieszka. To przeklęte miejsce. Czasem palimy tam znicze – mówi pani Teresa, która mieszka w pobliżu domu, gdzie doszło do zbrodni.

Nieruchomość, w której mieszkała rodzina M., została wystawiona na sprzedaż. Wieść o znalezionych zwłokach obiegła wszystkie okoliczne miejscowości. Pewnie dlatego nikt nie złożył wiążącej oferty. Agencja nieruchomości, która miała ją w ofercie, już nie działa. – Jeden z kupców był u nas i pytał, co tu się stało. Liczył na to, że przez złą historię domu kupi go taniej. Jak tam wszedł to szybko wrócił do samochodu i już nie wrócił. Przestraszył się widocznie i uciekł – opowiada pani Teresa.

Nieruchomość, w której mieszkała rodzina M., popada w ruinę i szanse na to, że ktokolwiek tam zamieszka, są już chyba bliskie zeru. Sąsiedzi przyznają, że może gdyby ksiądz przyszedł i pomodlił się na miejscu, czuliby się pewniej. – Teraz ksiądz chodzi po kolędzie, ale nie tam. Tam już nikogo nie ma. Jeśli jednak jest potrzeba to ksiądz oczywiście przyjdzie – deklaruje kościelny z parafii w Debrznie.

WP

Właśnie rusza proces Daniela M. W 1998 r. mężczyzna zgłosił zaginięcie swojej żony Angeliki. Małżeństwo miało roczną córeczkę. Na policji przekonywał, że kobieta uciekła za granicę. Po latach do policjantów z Archiwum X zgłosił się informator, który zdradził, że w domu rodziny M. są ukryte zwłoki. Funkcjonariusze przeszukali nieruchomość z pomocą georadaru i pod murowaną posadzką w piwnicy odkryli ludzkie szczątki. Badania DNA potwierdziły, że to zaginiona Angelika.

Śledczy uważają, że Daniel M. udusił kobietę kablem. Spakował jej ciało do dużej torby, zakopał w piwnicy, a następnie wylał w tym miejscu beton. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Grozi mu dożywocie.

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

WP

*Zobacz także: Michał Kamiński o aferze wokół NBP. „To może PiS bardzo zaszkodzić” *

WP
WP